<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Czwarta-Kwarta.com</title>
	<atom:link href="http://czwarta-kwarta.com/index.php/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://czwarta-kwarta.com</link>
	<description>to co najważniejsze o NBA</description>
	<lastBuildDate>Fri, 18 May 2012 07:02:49 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
		<item>
		<title>NBA playoffs Top 5 (17.05)</title>
		<link>http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/nba-playoffs-top-5-17-05/</link>
		<comments>http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/nba-playoffs-top-5-17-05/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 May 2012 07:02:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adam Szczepański</dc:creator>
				<category><![CDATA[news]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://czwarta-kwarta.com/?p=14476</guid>
		<description><![CDATA[<p><iframe width="600" height="335" src="http://www.youtube.com/embed/u5DZqTJaulo" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<br />
<p style="text-align: center;"><a href="http://flipomania.pl/flipbooki.php" target="_blank"><img src="http://flipomania.pl/images/alle/reklama.gif" alt="NBA" /></a></p>]]></description>
		<wfw:commentRss>http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/nba-playoffs-top-5-17-05/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Playoffs, dzień 20: Pacers na prowadzeniu</title>
		<link>http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/playoffs-dzien-20-pacers-na-prowadzeniu/</link>
		<comments>http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/playoffs-dzien-20-pacers-na-prowadzeniu/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 May 2012 06:45:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adam Szczepański</dc:creator>
				<category><![CDATA[Playoffs 2012]]></category>
		<category><![CDATA[blake griffin]]></category>
		<category><![CDATA[brois diaw]]></category>
		<category><![CDATA[chris paul]]></category>
		<category><![CDATA[clippers]]></category>
		<category><![CDATA[dywane wade]]></category>
		<category><![CDATA[george hill]]></category>
		<category><![CDATA[heat]]></category>
		<category><![CDATA[lebron james]]></category>
		<category><![CDATA[pacers]]></category>
		<category><![CDATA[roy hibbert]]></category>
		<category><![CDATA[spurs]]></category>
		<category><![CDATA[tony parker]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://czwarta-kwarta.com/?p=14473</guid>
		<description><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #ff6600;">Pacers – Heat  94:75</span></strong><br />
<span style="color: #ff6600;">Pacers 2-1</span></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">_Roy Hibbert:</span></strong> w poprzednim meczu zdobył kilka punktów na samym początku, a potem zupełnie zniknął. Wczoraj natomiast był najlepszym zawodnikiem Pacers, wykorzystał swoją przewagę nad podkoszowymi Heat, bardzo dobrze grał w ataku i zdominował walkę na tablicach. Zdobył 19 punktów (56.3% z gry), zebrał 18 piłek i do tego dołożył jeszcze 5 bloków. Zagrał jak przystało na środkowego, który w tym sezonie został wybrany do All-Star Game. Dzięki jego dominacji pod koszami, Pacers zdecydowanie wygrali walkę o zbiórki i zebrali 16 piłek więcej niż zawodnicy z Miami.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">_No-offense Heat:</span></strong> w drugim meczu z rzędu Pacers zatrzymali Heat na 75 punktach, a do tego udało im się bardzo ograniczyć popisy gwiazdorów gości. Gospodarze swoich rywali zniszczyli przede wszystkim w drugiej i trzeciej kwarcie, kiedy zatrzymali Heat na 29 punktach, skuteczności z gry na poziomie 27% i wymusili też 10 strat. Kolejny mecz bez Bosha i kolejny, w którym ofensywa drużyny z Miami właściwie nie istniała. Tymczasem atak Pacers z meczu na mecz funkcjonuje coraz lepiej.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">_Wade+James:</span></strong> Wade rozegrał fatalne spotkanie, najgorsze w swojej karierze w playoffs. W pierwszej połowie spudłował wszystkie 5 rzutów z gry i popełnił 2 straty. Po przerwie zdobył wreszcie pierwsze punkty, ale nie grał dużo lepiej. W całym spotkaniu trafił ledwie 2 z 13 rzutów, popełnił 5 strat i zdobył tylko 5 punktów. Jest to jego najgorsza zdobycz w playoffs od sezonu debiutanckiego, kiedy w game 3 serii z Hornets miał 2 punkty. Od czasu tamtej jego pierwszej w karierze serii playoffs ani razu nie miał mniej niż 14 punktów, aż do wczoraj. Trzeba też zwrócić uwagę na jeszcze jedną statystykę Wade&#8217;a, kiedy był na parkiecie Heat byli -25. Po meczu pojawiły się informacje, że Wade ma podobno problemy z urazem nogi i to ma wpływ na jego grę, choć trudno uznać to za wystarczające usprawiedliwienie aż tak fatalnego występu.<br />
Tymczasem LeBron dołączył do niego w drugiej połowie. Jeszcze przed przerwą grał na dobrym poziomie zaliczając 16 punktów (53.8% z gry) i 6 zbiórek, ale w drugiej połowie na boisku wyglądał równie słabo co Wade. W tej drugiej połowie duet gwiazdorów Heat zdobył 11 punktów oddając 17 rzutów z gry. W takiej sytuacji ostateczny wynik i łatwa wygrana gospodarzy nie może dziwić. Warto też dodać, że w drugiej połowie James nie oddał ani jednego rzutu z pomalowanego, a Wade przez cały mecz tylko raz rzucił spod kosza, pozostałe próby podejmował nie bliżej niż 8 stóp od kosza. James zakończył mecz mając 22 punkty (45.5%) i 7 zbiórek.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">_Wsparcie:</span></strong> zawodnicy z otoczenia gwiazd Heat wypadli lepiej niż w poprzednim spotkaniu przede wszystkim dzięki <strong>Mario Chalmersowi</strong>, który był drugim strzelcem drużyny. Chalmers rozegrał bardzo dobre spotkanie, zdobył 25 punktów (67% z gry), zaliczył 6 zbiórek i 5 asysty. Jednak w sytuacji gdy LeBron i Wade zawodzili, jego wsparcie na nic się zdało i nie uchroniło Heat przed porażką. A co gorsze, Chalmers doznał urazu nadgarstka i trudno powiedzieć czy w kolejnych meczach będzie potrafił powtórzyć tak dobry występ. Zupełnie natomiast nie wypalił desperacki ruch trenera Spoelsty, jakim było wstawienie do wyjściowej piątki Dextera Pittmana.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">_Game 4:</span></strong> Heat mają teraz nieco dłuższą przerwę przed kolejnym meczem (rozegrają go w niedzielę) i muszą ten czas dobrze wykorzystać, aby w meczu numer 4 ich atak nie wyglądał tak samo jak w dwóch poprzednich. To będzie dla nich kluczowy mecz, który po prostu muszą wygrać, ponieważ w innym przypadku będą o krok od katastrofy i mogą wtedy już nie wytrzymać tego psychicznie. Heat są w tarapatach i zobaczymy jak sobie poradzą w tej trudnej sytuacji. To będzie prawdziwy test ich charakteru, chociaż równie dużo zależy od ich zdrowia.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">_George Hill:</span></strong> przypieczętował efektowne zwycięstwo swojej drużyny zdobywając 11 punktów w czwartej kwarcie. Był najlepszym strzelcem Pacers z dorobkiem 20 punktów, trafił 6/8 z gry, z czego 3/4 za trzy.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">_Rzuty za trzy:</span></strong> w pierwszych dwóch meczach Heat trafili tylko 1 z 16 rzutów za trzy, natomiast wczoraj już w pierwszej kwarcie mieli 2 celne trójki na 4 próby. Jednak tej dobrej dyspozycji zza łuku nie potrafili podtrzymać w dalszej części spotkania i spudłowali 14 z 16 kolejnych rzutów. Pacers również w pierwszych dwóch meczach mieli problem z rzutami za trzy, trafili tylko 7 z 32. Wczoraj było o wiele lepiej, 8/14.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #ff6600;">Spurs – Clippers  105:88</span></strong><br />
<span style="color: #ff6600;">Spurs 2-0</span></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">_Dominacja Spurs:</span></strong> tak jak można było oczekiwać, to jest bardzo jednostronna seria. Spurs grają rewelacyjnie, a Clippers są bezradni i mogą tylko podziwiać swoich rywali. W tych dwóch meczach gospodarze pokonali ekipę z LA łączną różnicą 33 punktów i przedłużyli swoją serię zwycięstw do 15. Wczoraj największą różnicę było widać w punktach z pomalowanego. Spurs zdobyli ich 50, Clippers ledwie 18. Spurs skutecznie odepchnęli ich od kosza, a przecież ofensywa Clippers jest oparta na graniu do kosza i najlepiej kończeniu akcji wsadem. Wczoraj musieli ratować się rzutami z dystansu i bardzo dobrze spisywali się w rzutach za trzy trafiając aż 9 z 13. To było jednak zdecydowanie za mało na Spurs, którzy odpowiedzieli 10 celnymi trójkami.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">_Parker vs. Paul:</span></strong> Tony Parker obchodził wczoraj swoje 30-ste urodziny i w prezencie podarował sobie zdecydowane zwycięstwo w bezpośredniej rywalizacji z Chrisem Paulem. Rozgrywający Spurs był wczoraj najlepszym zawodnikiem na boisku, zdobył 22 punkty (42.1% z gry), z czego 14 w drugiej połowie, a na swoim koncie miał jeszcze 5 asysty, 5 zbiórek i 3 przechwyty. Lider Clippers tymczasem rozegrał kolejny słaby mecz, choć spisywał się nieco lepiej niż w fatalnym meczu otwarcia. Ostatecznie zanotował 10 punktów (44.4%), 5 asyst, 4 zbiórki i aż 8 strat. Te 8 strat to najgorszy wynik w jego karierze w playoffs. Warto też dodać, że jeszcze nigdy nie miał w playoffs aż 3 strat więcej niż asyst. Jego poprzednim najgorszym osiągnięciem pod tym względem były 4 asysty i 5 strat w game 7 serii z Grizzlies. To nie jest Paul jaki prowadził swoją drużynę do zwycięstw w pierwszej rundzie. Jeśli nie będzie potrafił poradzić sobie z problemami zdrowotnymi (co będzie trudne, bo kolejne 2 mecze rozgrywane będą dzień po dniu) i nie zacznie grać jak przystało na lidera, Clippers szybko podjadą na wakacje.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">_Blake Griffin:</span></strong> zdobył 20 punktów i był najlepszym strzelcem Clippers, ale przez 37 minut zebrał ledwie jedną piłkę.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">_Boris Diaw:</span></strong> pierwsze dwa mecze tej serii w jego wykonaniu robią ważnie. W pierwszym meczu był najlepiej zbierającym Spurs mając 12 zbiórek. Zaliczył też 7 punktów, 5 asyst i 3 przechwyty. Wczoraj natomiast nie pomylił się ani razu oddając 7 rzutów z gry (w tym 2 za trzy) i zdobył 16 punktów. Miał także 4 zbiórki i 4 asysty.</p>
<br />
<p style="text-align: center;"><a href="http://flipomania.pl/flipbooki.php" target="_blank"><img src="http://flipomania.pl/images/alle/reklama.gif" alt="NBA" /></a></p>]]></description>
		<wfw:commentRss>http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/playoffs-dzien-20-pacers-na-prowadzeniu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak Lakers mogli wygrać w OKC</title>
		<link>http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/jak-lakers-mogli-wygrac-w-okc/</link>
		<comments>http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/jak-lakers-mogli-wygrac-w-okc/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 May 2012 23:58:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mateusz Trybulec</dc:creator>
				<category><![CDATA[różne]]></category>
		<category><![CDATA[lakers]]></category>
		<category><![CDATA[Playoffs]]></category>
		<category><![CDATA[thunder]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://czwarta-kwarta.com/?p=14410</guid>
		<description><![CDATA[<p>W czwartkowym meczu Los Angeles Lakers – Oklahoma City Thunder niewiele dzieliło nas od zaskakującego rozstrzygnięcia, a dokładnie dwie minuty, w których to przyjezdni roztrwonili 8 punktową przewagę szybciej, niż Mike Brown potrafi krzyknąć HORNS! Jeziorowcy mają czego żałować, gdyż spotkanie układało się całkowicie po ich myśli, a wygrana w Chesapeake Energy Arena byłaby bezcenna w obliczu nadchodzącego back-to-back w Staples Center.</p>
<p>Najlepiej przegraną podsumował chyba Andrew Bynum (któremu nota bene znów, nie wiedzieć czemu, <a href="http://distilleryimage10.instagram.com/a1a2260e9fd711e1a8761231381b4856_7.jpg" target="_new">było do śmiechu</a>):</p>
<blockquote><p><em>We’re better than Santa Claus. We like giving out gifts. We give out games, contracts and rings.</em></p></blockquote>
<p>O zwycięstwie gospodarzy w pierwszym starciu Półfinałów Konferencji Zachodniej zadecydowała przede wszystkim świetna postawa Russella Westbrooka, który zdobył 27 punktów trafiając 10-15 rzutów z gry. W 9 wypadkach, rozgrywający Thunder oddawał rzuty z półdystansu, a był skuteczny aż w 6 z tych prób. Stało się to możliwe głównie za sprawą ogromnej ilości przestrzeni, jaką dawali Westbrookowi Lakers w akcjach pick’n’roll, obawiając się zapewne jego atletyzmu i <em>ciągu na kosz</em>.</p>
<p><a href="http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/jak-lakers-mogli-wygrac-w-okc/westbrook-space-6/" rel="attachment wp-att-14430"><img class="size-full wp-image-14430 alignleft" title="Westbrook dużo miejsca" src="http://czwarta-kwarta.com/wp-content/uploads/2012/05/westbrook-space4.jpg" alt="" width="1472" height="630" /></a></p>
<p>Zobaczcie ile miejsca w powyższej akcji dostaje rozgrywający Thunder. Wycofujący się Andrew Bynum, który chce odciąć możliwość penetracji, jest zdecydowanie za daleko, aby mieć jakiekolwiek szanse na utrudnienie rzutu zawodnikowi z Oklahoma City.</p>
<p><a href="http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/jak-lakers-mogli-wygrac-w-okc/westbrook-space-2-2/" rel="attachment wp-att-14435"><img class="aligncenter size-full wp-image-14435" title="westbrook dużo miejsca 2" src="http://czwarta-kwarta.com/wp-content/uploads/2012/05/westbrook-space-21.jpg" alt="" width="1472" height="628" /></a></p>
<p>Podobne sytuacje powtarzały się praktycznie przez cały mecz, a Mike Brown nie decydował się na zmianę taktyki krycia Westbrooka.</p>
<p>Po druzgocącej porażce, sztab szkoleniowy Lakers wykonał jednak znakomitą robotę. Docenili w końcu ogromny postęp w skuteczności z półdystansu, jaki w tym sezonie zaliczył rozgrywający Thunder (z 36% do 43%), ale jednocześnie postanowili wykorzystać skłonność Westbrooka to zbyt dużej wiary w swój <em>jumpshot</em>. Przede wszystkim, zrezygnowano praktycznie z <em>matchupu</em> Westbrook &#8211; Bryant, a kryciem koszykarza z numerem 0 zajmował się przede wszystkim Ramon Sessions, który ma jeszcze wystarczająco sił w nogach, aby obiegać twarde zasłony Kendricka Perkinsa. Co więcej, wysocy Lakers wychodzili dużo wyżej w akcjach pick’n’roll, zakładając, że Westbrook pomimo wszelkich niesprzyjających okoliczności będzie i tak próbował swoich sił z półdystansu (co w większości wypadków się sprawdzało).</p>
<p><a href="http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/jak-lakers-mogli-wygrac-w-okc/westbrook-no-space-4/" rel="attachment wp-att-14436"><img class="aligncenter size-full wp-image-14436" title="westbrook mało miejsca" src="http://czwarta-kwarta.com/wp-content/uploads/2012/05/westbrook-no-space1.jpg" alt="" width="1472" height="630" /></a></p>
<p><a href="http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/jak-lakers-mogli-wygrac-w-okc/westbrook-no-space-2-2/" rel="attachment wp-att-14439"><img class="aligncenter size-full wp-image-14439" title="westbrook mało miejsca 2" src="http://czwarta-kwarta.com/wp-content/uploads/2012/05/westbrook-no-space-21.jpg" alt="" width="1470" height="627" /></a>Dzięki temu, że Bynum i Gasol zaczynali krycie Westbrooka powyżej <em>foul line extended</em>, znajdowali się oni wystarczająco blisko rozgrywającego Thunder, aby poważnie utrudnić mu rzut.</p>
<p><a href="http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/jak-lakers-mogli-wygrac-w-okc/westbrook-no-space-3-2/" rel="attachment wp-att-14440"><img class="aligncenter size-full wp-image-14440" title="westbrook no space 3" src="http://czwarta-kwarta.com/wp-content/uploads/2012/05/westbrook-no-space-31.jpg" alt="" width="1469" height="629" /></a>Drużynie Lakers na pewno też pomogła postawa arbitrów, którzy postanowili z iście aptekarską skrupulatnością sędziować to spotkanie. Przed meczem pojawiło się wiele komentarzy, że Kendrick Perkins często stawiał niedozwolone zasłony w starciu numer 1, a sędziowie chyba wsłuchali się w te głosy, już w pierwszych sekundach czwartkowego meczu odgwizdując to przewinienie na wysokim gospodarzy.</p>
<p>Kontrowersyjne gwizdki szły na niekorzyść obydwu stron, ale Thunder byli w wyjątkowo ciężkiej sytuacji z powodu kłopotów z faulami Jamesa Hardena. Obrona Lakers mogła się zatem całkowicie skupić na ograniczaniu poczynań Kevina Duranta i Russella Westbrooka, przez co dużo częściej oddawali oni piłkę po podwojeniach do Kendricka Perkinsa, Nicka Collisona, Serge’a Ibaki czy Nazr Mohammeda. Drużyna Mike Browna tylko na to czekała, gdyż supporting cast Oklahomy jest słaby ofensywnie (dowód po <a href="http://img407.imageshack.us/img407/3802/statsokc.png" target="_new">kliknięciu</a>).</p>
<p>(ten rzut za trzy został oddany pod koniec drugiej kwarty, Serge Ibaka stojący w rogu miał być chyba w tej zagrywce eksperymentem à la Pau Gasol za trzy. Wszak wicelider w wyścigu o DPOTY jest 33% strzelcem za trzy w tym sezonie, trafił 1 na 3, a całej karierze może popisać się tą samą skutecznością, dla wyjaśnienia 2-6).</p>
<p>W poprzednim spotkaniu, czwórka ta oddała tylko 16 rzutów, z których aż 11 było skutecznych, a większość miała miejsce w polu trzech sekund. W meczu numer dwa, aż 12 z 21 rzutów wysocy Thunder oddawali z odległości 5-6 metrów, co przełożyło się na fatalną skuteczność.</p>
<p>Znakomita praca w obronie została jednak przez przyjezdnych zniweczona w dwie minuty, a Lakers pozwolili sobie wydrzeć wygraną, która mogła odmienić przebieg serii. W kolejnym spotkaniu, Scott Brooks i jego asystenci na pewno dokonają odpowiednich korekt i przygoda w playoffs byłych mistrzów z Los Angeles może bardzo szybko się zakończyć.</p>
<br />
<p style="text-align: center;"><a href="http://flipomania.pl/flipbooki.php" target="_blank"><img src="http://flipomania.pl/images/alle/reklama.gif" alt="NBA" /></a></p>]]></description>
		<wfw:commentRss>http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/jak-lakers-mogli-wygrac-w-okc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>NBA playoffs Top 5 (16.05)</title>
		<link>http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/nba-playoffs-top-5-16-05/</link>
		<comments>http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/nba-playoffs-top-5-16-05/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 May 2012 07:21:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adam Szczepański</dc:creator>
				<category><![CDATA[news]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://czwarta-kwarta.com/?p=14401</guid>
		<description><![CDATA[<p><iframe width="600" height="335" src="http://www.youtube.com/embed/SXAQdQeGMeo" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<br />
<p style="text-align: center;"><a href="http://flipomania.pl/flipbooki.php" target="_blank"><img src="http://flipomania.pl/images/alle/reklama.gif" alt="NBA" /></a></p>]]></description>
		<wfw:commentRss>http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/nba-playoffs-top-5-16-05/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Playoffs, dzień 19: zmarnowana szansa Lakers</title>
		<link>http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/playoffs-dzien-19-zmarnowana-szansa-lakers/</link>
		<comments>http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/playoffs-dzien-19-zmarnowana-szansa-lakers/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 May 2012 07:08:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adam Szczepański</dc:creator>
				<category><![CDATA[Playoffs 2012]]></category>
		<category><![CDATA[celtics]]></category>
		<category><![CDATA[james harden]]></category>
		<category><![CDATA[kevin durant]]></category>
		<category><![CDATA[kevin garnett]]></category>
		<category><![CDATA[kobe bryant]]></category>
		<category><![CDATA[lakers]]></category>
		<category><![CDATA[paul pierce]]></category>
		<category><![CDATA[rajon rondo]]></category>
		<category><![CDATA[sixers]]></category>
		<category><![CDATA[thaddeus young]]></category>
		<category><![CDATA[thunder]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://czwarta-kwarta.com/?p=14398</guid>
		<description><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #ff6600;">Thunder – Lakers  77:75</span></strong><br />
<span style="color: #ff6600;">Thunder 2-0</span></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">_Ostatnie 2 minuty:</span></strong> przez 22 minuty drugiej połowy zawodnicy Thunder zdobyli tylko 20 punktów pudłując 20 z 27 rzutów z gry i na 2 minuty przed końcem spotkania tracili 8 punktów do Lakers. Po tak fatalnej grze przez całą drugą połowę wydawało się, że już nic w tym meczu nie będą w stanie więcej zrobić i muszą się pogodzić z porażką. Thunder jednak pokazali, że są drużyną z charakterem, która walczy do samego końca i nie wymięka w trudnych sytuacjach. Pokazali, że mają jaja. Zakończyli spotkanie serią 9-0 i zapewnili sobie zwycięstwo. Zaskoczyli Lakers, którzy już czuli, że przed meczami w LA to oni będą mieć przewagę własnego parkietu. Nic z tego. To były 2 minuty Thunder, które potwierdziły, że nie przez przypadek są oni jednymi z głównych kandydatów do tytułu.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">_Kevin Durant:</span></strong> przez prawie cały mecz był mało widoczny, ponieważ bardzo skutecznie powstrzymywał go Metta World Peace i ograniczył jego udział w ofensywie Thunder. Po trzech kwartach KD miał co prawda skuteczność na poziomie 75%, ale oddał tylko 8 rzutów z gry zdobywając w ten sposób 14 punktów. Dopiero w czwartej kwarcie zrobił to, czego oczekuje się od lidera zespołu i w ostatnich minutach poprowadził Thunder. W tym decydującym momencie nie dał się już zatrzymać. Zdobył 5 z ostatnich 7 punktów swojej drużyny, w tym trafił decydujący rzut na 18 sekund przed końcem, który dał gospodarzom prowadzanie, a w efekcie zwycięstwo.  Cały mecz zakończył z dorobkiem 22 punktów (60% z gry), 7 zbiórek i 5 asyst.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">_James Harden:</span></strong> na samym finiszu poprowadził Thunder razem z Durantem. Przebijał się pod kosz i zdobył 4 ważne punkty przez ostatnie 2 minuty. W sumie w czwartej kwarcie miał 7 punktów i 3/5 z gry, po tym jak przez pierwsze trzy kwarty oddał tylko 3 rzuty i wszystkie spudłował. Razem Durant z Hardenem przez ostatnie 12 minut spotkania zdobyli więcej punktów (14) niż cała drużyna Lakers (12).</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">_Kobe Bryant:</span></strong> kiedy w pierwszej połowie czwartej kwarty trafiał 2 trudne rzuty i powiększał prowadzanie swojej drużyny, mogło się wydawać, że prowadzi Lakers od zwycięstwa. Ale na tym zakończyły się jego popisy. Przez ostatnie 6 i pół minuty nie zdobył już punktów. Natomiast w samej końcówce popełnił ważną stratę, po której Durant wyprowadził kontrę i spudłował też rzut za trzy na 36 sekund przed końcem, który mógł dać gościom prowadzanie. Później w ostatniej akcji nie dostał piłki, trafiła ona do wolnego w rogu Steve&#8217;a Blake&#8217;a. Blake spudłował i Kobe miał o to pretensję, ale prawda jest taka, że rozgrywający Lakers rzeczywiście miał świetną pozycję, Westbrook się zagapił i tylko wykończenia zabrakło. Tak samo jak w poprzednim meczu, także teraz Kobe zanotował 20 punktów. Oddał jednak aż 25 rzutów, trafiając 36% z nich, w tym w czwartej kwarcie miał 2/7 z gry. Wczoraj closerem był KD, nie Kobe.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">_Straty:</span></strong> w poprzednim meczu Thunder popełnili ledwie 4 strat, natomiast teraz 4 mieli już po pierwszej kwarcie, a 13 w całym spotkaniu. Tymczasem Lakers w pierwszej kwarcie nie zanotowali żadnej straty, a po pierwszej połowie mieli ich tylko 3. Jednak ostatecznie to właśnie straty gości miały duży wpływ na wynik tego meczu. Na niespełna 2 minuty przed końcem Lakers w dwóch akcjach z rzędu tracili piłki. Najpierw złe podanie Bryanta do Gasola wykorzystał Durant, a chwilę później Blake źle podawał do Bryanta i piłka wypadła na aut. Te straty nakręciły Thunder i sprawiły, że uwierzyli, że mogą jeszcze wygrać.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">_Zmarnowana szansa:</span></strong> Lakers byli bardzo bliscy zwycięstwa, które postawiłoby ich w komfortowej sytuacji przed meczami w Los Angeles. W drugiej połowie fantastycznie grali w obronie i świetnie ograniczyli popisy gwiazd gospodarzy. Sprawili, że atak Thunder nie funkcjonował, ale zmarnowali to wszystko przez ostatnie, fatalne w ich wykonaniu, 2 minuty. Prowadzili 8 punktami, podczas gdy Thunder nic nie wychodziło i już prawie mieli to zwycięstwo, a mimo to pozwolili sobie wyrwać je z rąk. To bardzo bolesna porażka dla Lakers, która może mieć wpływ na ich postawę, a przede wszystkim psychikę, w kolejnych meczach i może przesądzić o wyniku tej serii. Przed nimi teraz back-to-back w LA, gdzie będzie im niezwykle trudno wygrać z młodszymi i mającymi więcej sił rywalami. A te dwa mecze to teraz dla nich walka o życie.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #ff6600;">Celtics – Sixers  107:91</span></strong><br />
<span style="color: #ff6600;">Celtics 2-1</span></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">_Atak Celtics:</span></strong> poprzednie dwa mecze były zdominowane przez defensywę i obie drużyny miały problemy ze zdobywaniem punktów, ale wczoraj było zupełnie inaczej. Ofensywa gości z Bostonu świetnie funkcjonowała i Sixers nie byli w stanie jej zatrzymać. Gospodarzom tylko w pierwszej kwarcie udało się utrzymać podobną skuteczność w ataku, ale potem spisywali się już znacznie gorzej. W defensywnej rywalizacji potrafią przeciwstawić się Celtics, ale kiedy gwiazdy z Bostonu się rozstrzelały, w Sixers nie było zawodników, którzy mogliby na to odpowiedzieć. Kluczowe były druga i trzecia kwarta, kiedy Celtics zdobyli aż 61 punktów trafiając prawie 64% swoich rzutów z gry. Warto przypomnieć, że w meczu numer 2 to właśnie w tych dwóch kwartach Celtics mieli największe problemy i zanotowali wtedy ledwie 24 punkty i 24% z gry. Teraz podobne problemy mieli Sixers, ich osiągnięcia w drugiej i trzeciej kwarcie to 33 punkty i 28.9% z gry. Dzięki temu Celtics uzyskali ponad 20 punktową przewagę i byliśmy świadkami blowoutu, po tym jak dwa pierwsze mecze zakończyły się różnicą tylko jednego punktu. W ten sposób Celtics odzyskali przewagę własnego parkietu.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">_Paul Pierce:</span></strong> w pierwszych meczach grał bardzo słabo spowolniony przez uraz kolana i świetną defensywę Iguodali, ale wczoraj wreszcie zobaczyliśmy Pierce&#8217;a jakiego znamy. Grał swoją koszykówkę, był aktywy w ataku, pewnie wchodził pod kosz i nawet wykonał efektowne wsady.  W poprzednich spotkaniach łącznie zdobył tylko 23 punktów, wczoraj miał ich 24 (10 w trzeciej kwarcie). Co prawda nie imponował skutecznością trafiając 35.3% rzutów z gry, ale wymuszał faule i 14 razy stawał na linii, wykorzystując 11 wolnych (w poprzednich 2 meczach oddał tylko 10 wolnych). Poza tym zaliczył jeszcze 12 zbiórek, 4 asysty i 3 przechwyty. Właśnie takiego Pierce&#8217;a potrzebują Celtics chcąc awansować do kolejnej rudny. Dotychczas Garnett i Rondo ciągnęli ofensywę drużyny, ale w tym meczu widzieliśmy jak zabójczy może być atak Celtics, gdy włączy się w niego również Pierce.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">_Kevin Garnett:</span></strong> w poprzednim meczu Celtics zdecydowanie za mało wykorzystywali go przez pierwsze trzy kwarty. Dopiero w czwartej pociągnął on atak, ale to nie wystarczyło do zwycięstwa. To był błąd, ponieważ KG jest w fantastycznej formie i Celtics muszą to wykorzystywać. To on powinien być ich centralną postacią i wczoraj ponownie tak było, co przyniosło znakomite efekty. Garnett rozegrał kolejny świetny mecz, a błyszczał przede wszystkim w drugiej kwarcie, kiedy pomógł gościom uzyskać pewne prowadzanie. Zanotował wtedy 13 punktów, 7 zbiórek i 3 asysty, natomiast w całym spotkaniu miał na swoim koncie 27 punktów (70.6% z gry), 13 zbiórek i 4 asysty. Jest to jego 4 z rzędu double-double, a po raz 3 w tych 4 meczach zaliczył co najmniej 27 punktów i 11 zbiórek. Niesamowite.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">_Rajon Rondo:</span></strong> po świetnym występie w meczu otwarcia i kolejnym triple-double, w meczu numer 2 zagrał znacznie gorzej i Celtics przegrali. Na szczęście dla gości, wczoraj wrócił do swojej normalnej dyspozycji i świetnie nakręcał ich atak. W pierwszej kwarcie zdobył 13 punktów, natomiast w dwóch kolejnych zanotował 10 asysty nie popełniając przy tym ani jednej straty. Ostatecznie miał 23 punkty (56.3%), 14 asyst i 6 zbiórek.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">_Thaddeus Young:</span></strong> był najlepszym zawodnikiem Sixers zdobywając 22 punkty, po tym jak w dwóch meczach w Bostonie miał ich zaledwie 9. Sam miał tylko jeden punkt mniej niż cała ławka rezerwowych gości, ale to nie wystarczyło, aby Sixers mogli podjąć walkę w tym meczu, ponieważ pierwsza piątka spisywała się zbyt słabo. Ostatecznie rezerwowi gospodarzy zanotowali 55 punktów.</p>
<br />
<p style="text-align: center;"><a href="http://flipomania.pl/flipbooki.php" target="_blank"><img src="http://flipomania.pl/images/alle/reklama.gif" alt="NBA" /></a></p>]]></description>
		<wfw:commentRss>http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/playoffs-dzien-19-zmarnowana-szansa-lakers/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>NBA playoffs Top 10 (15.05)</title>
		<link>http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/nba-playoffs-top-10-15-05/</link>
		<comments>http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/nba-playoffs-top-10-15-05/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 May 2012 07:36:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adam Szczepański</dc:creator>
				<category><![CDATA[news]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://czwarta-kwarta.com/?p=14396</guid>
		<description><![CDATA[<p><iframe width="600" height="335" src="http://www.youtube.com/embed/0KJXRvc2NoA" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<br />
<p style="text-align: center;"><a href="http://flipomania.pl/flipbooki.php" target="_blank"><img src="http://flipomania.pl/images/alle/reklama.gif" alt="NBA" /></a></p>]]></description>
		<wfw:commentRss>http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/nba-playoffs-top-10-15-05/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Playoffs, dzień 18: drugi remis na wschodzie</title>
		<link>http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/playoffs-dzien-18-drugi-remis-na-wschodzie/</link>
		<comments>http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/playoffs-dzien-18-drugi-remis-na-wschodzie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 May 2012 06:56:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adam Szczepański</dc:creator>
				<category><![CDATA[Playoffs 2012]]></category>
		<category><![CDATA[blake griffin]]></category>
		<category><![CDATA[chris bosh]]></category>
		<category><![CDATA[chris paul]]></category>
		<category><![CDATA[clippers]]></category>
		<category><![CDATA[david west]]></category>
		<category><![CDATA[dwyane wade]]></category>
		<category><![CDATA[heat]]></category>
		<category><![CDATA[lebron james]]></category>
		<category><![CDATA[pacers]]></category>
		<category><![CDATA[spurs]]></category>
		<category><![CDATA[tim duncan]]></category>
		<category><![CDATA[tony parkr]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://czwarta-kwarta.com/?p=14393</guid>
		<description><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #ff6600;">Pacers – Heat  78:75</span></strong><br />
<span style="color: #ff6600;">remis 1-1</span></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">_Brak Bosha, brak wsparcia:</span></strong> wszystko wskazuje na to, że Chris Bosh nie zagra już w tej serii, a całkiem realne jest także to, że opuści resztę playoffs. Przeważnie tego typu kontuzje wymagają około miesiąca przerwy, tak więc Heat muszą przygotować się na ten najgorszy scenariusz i przyzwyczaić do gry bez swojego skrzydłowego. Wczoraj było widać, że będzie im bardzo ciężko. Bez Bosha ich ofensywa wyglądała fatalnie, co dobitnie pokazuje 75 punktów i 35% z gry. W poprzednim meczu James i Wade fantastycznie poprowadzili gospodarzy w drugiej połowie, ale wcześniej mieli pomoc Bosha. Teraz od pierwszej minuty wszystko było w ich rękach, nie mogli liczyć na wsparcie kolegów i dlatego też Heat przegrali. Poza LeBronem i Wade&#8217;m nikt w drużynie gospodarzy nie zdobył więcej niż 5 punktów. Po raz pierwszy w historii klubu z Miami (w sezonie i playoffs) zdarzyło się, że tylko dwóch zawodników miało więcej niż 5 punktów. Ostatecznie pozostali zawodnicy zanotowali tylko 23 punkty, z czego 11 już w pierwszej kwarcie, a ledwie 2 w czwartej. James i Wade trafili 40.9% swoich rzutów z gry, reszta drużyny ledwie 26.5%. Z takim wsparciem duet gwiazd nie będzie w stanie daleko poprowadzić Heat. Poza tym, nieobecność Bosha była też widoczna w walce pod koszami. Przez większość spotkania Heat grali niższym składem i w efekcie zebrali 10 piłek mniej niż ich rywale.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">_James+Wade:</span></strong> w czwartej kwarcie zdobyli razem 21 punktów, więcej niż cała drużyna gości w tym czasie, ale nie udało im się uchronić Heat przed porażką. Przez cały mecz ciągnęli za sobą drużynę i na finiszu chyba już zabrakło im sił. Przez ostatnie 2 i pół minuty spotkania Heat nie zdobyli ani jednego punktu. Wade spudłował wtedy 4 rzuty, w tym również te spod kosza, natomiast James raz został zablokowany przez George&#8217;a, a później na 54 sekundy przed końcem spudłował dwa kluczowe wolne. W tych ostatnich minutach zawiedli, ale i tak trzeba docenić to, że właściwie tylko w dwójkę trzymali Heat w grze do samego końca i walczyli o zwycięstwo. Ostatecznie James zanotował 28 punktów, 9 zbiórek, 5 asyst i 6 przechwytów, podczas gdy Wade miał 24 punkty, 6 zbiórek, 4 asysty i 2 bloki.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">_Trzecia kwarta:</span></strong> w pierwszej połowie Pacers mieli duże problemy w ataku, zdobyli tylko 33 punkty ze  skutecznością wynoszącą 31.7% i popełnili aż 10 strat. Po przerwie zobaczyliśmy jednak zupełnie inną drużynę i w trzeciej kwarcie ofensywa gości funkcjonowała zaskakująco dobrze. Trafili 55.6% rzutów z gry, zdobyli 28 punktów i zanotowali tylko jedną stratę. David West zdobył wtedy 7 punktów, Danny Granger 6, a Paul George 5. Do tego, dobrze grali również w obronie i zatrzymali Heat na ledwie 14 punktach i 3/17 z gry. I po tym jak drugą połowę rozpoczynali z 5 punktami straty, na ostatnie 12 minut gry wychodzili mając 9 punktów przewagi.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">_David West:</span></strong> w pierwszej połowie nie potrafił wykorzystać nieobecności Bosha i osłabienia Heat pod koszem, zdobył wtedy tylko 2 punkty trafiając 1 z 4 rzutów. Jednak już w drugiej połowie odegrał kluczową rolę w zwycięstwie Pacers. Zarówno w trzeciej jak i czwartej kwarcie miał po 7 punktów, a warto też dodać, że do niego należało 5 z 8 ostatnich punktów gości w tym meczu. W całym spotkaniu miał 16 punktów, 10 zbiórek i 2 bloki.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #ff6600;">Spurs – Clippers  108:92</span></strong><br />
<span style="color: #ff6600;">Spurs 1-0</span></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">_15 zwycięstwo z rzędu:</span></strong> początek tego meczu był bardzo wyrównany, ale z każdą minutą Spurs coraz bardziej się rozkręcali. Długa przerwa sprawiła, że na samym początku byli trochę &#8216;zardzewiali&#8217;, podczas gdy &#8216;rozkręceni&#8217; Clippers dobrze weszli w mecz. Ale już od drugiej kwarty gospodarze ponownie byli tą dominującą drużyną, którą oglądaliśmy w pierwszej rundzie. Tymczasem goście szybko stracili energię, z którą rozpoczęli mecz, zabrakło im sił i nie byli w stanie dłużej prowadzić wyrównanej walki. W trzeciej kwarcie Spurs objęli 19-punktowe prowadzenie i mieli już wszystko pod kontrolą. Co prawda Clippers jeszcze ruszyli do ataku, pamiętając swój comeback z meczu otwarcia pierwszej rundy, ale teraz udało im się zbliżyć tylko na 8 punktów w czwartej kwarcie. Spurs nie pozwolili im na nic więcej i zapewnili sobie pewne zwycięstwo, 15 z rzędu.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">_Tim Duncan:</span></strong> lider Spurs pokazał, że jest gotowy, aby poprowadzić swoją drużynę do finału zachodu. Drugą rundę rozpoczął rozgrywając swój najlepszy mecz w tych playoffs. Zdobył 26 punktów ze skutecznością 60% z gry, zebrał 10 piłek, zaliczył 2 asysty, 2 bloki i 2 przechwyty. Oglądaliśmy wielkiego Tima Dunnca.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">_Paul vs Parker:</span></strong> rywalizacja na jedynce powinna być najciekawszym elementem tej serii, jednak wczoraj nie mieliśmy wielkiego widowiska, ponieważ obaj rozgrywający mieli duże problemy z celnością. Paul trafił tylko 3 z 13 rzutów, a Parker 1 z 9. Dobrze spisywali się jedynie pod względem kreowania partnerów, Paul zaliczył 10 asyst, a Parker 11. Spurs słabsza postawa Francuza nie przeszkodziła i tak grali rewelacyjnie, ponieważ mają wiele strzelb, tymczasem Clippers z tak grającym Paulem są skazani na porażkę. Tylko CP3 jest w stanie sprawić, że jego drużyna nawiąże walkę w tej serii. Ale możemy być chyba pewni, że ta słabsza forma rozgrywających nie potrwa długo i w kolejnych meczach obaj będą grać o wiele lepiej.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">_Eric Bledsoe:</span></strong> rezerwowi Clippers zapewnili im awans do drugiej rudny i wczoraj Bledsoe pokazał, że ekipa z LA nadal może liczyć na swoich zmienników. Rozegrał rewelacyjne spotkanie, był najlepszym strzelcem gości z dorobkiem 23 punktów (62.5% z gry), a do tego dołożył jeszcze 5 zbiórek, 4 asysty i 3 przechwyty. Dzięki niemu rezerwowi Clippers zdobyli w sumie 46 punktów i wygrali rywalizację z zawodnikami z ławki Spurs, którzy prowadzeni przez <strong>Ginobili&#8217;ego</strong> (22 punkty) mieli 37 punktów. Gościom zabrakło jednak lepszej gry ze strony podstawowych graczy.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">_Blake Griffin:</span></strong> przed meczem mówił, że czuje się na 75-80% i jak się potem okazało, oznaczało to dobrą grę w pierwszej połowie i słabszą w drugą. Ostatecznie zanotował 15 punktów i 9 zbióek, z czego 10 punktów i 5 zbiórek miał przed przerwą.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">_DeAndre Jordan:</span></strong> miał świetną pierwszą kwartę, w której zaliczył 7 punktów i 8 zbiórek. Późnej jednak trener Del Negro przetrzymał go na ławce przez całą druga kwartą i w trzeciej, kiedy wrócił do gry przez 9 minut poza jedną zbiórką nie zrobił nic, co zapisałoby się w statystykach.</p>
<br />
<p style="text-align: center;"><a href="http://flipomania.pl/flipbooki.php" target="_blank"><img src="http://flipomania.pl/images/alle/reklama.gif" alt="NBA" /></a></p>]]></description>
		<wfw:commentRss>http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/playoffs-dzien-18-drugi-remis-na-wschodzie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Small Market, Big Heart</title>
		<link>http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/small-market-big-heart/</link>
		<comments>http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/small-market-big-heart/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 May 2012 21:16:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kosi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kings]]></category>
		<category><![CDATA[news]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://czwarta-kwarta.com/?p=14391</guid>
		<description><![CDATA[<p>Pełnometrażowy dokument opisujący walkę miasta Sacramento o utrzymanie zespołu Kings. Więcej info na stronie <a href="http://smallmarketbigheart.com/">smallmarketbigheart.com</a>.</p>
<p><iframe src="http://www.youtube.com/embed/7n5rkOb7dzc" frameborder="0" width="600" height="335"></iframe></p>
<br />
<p style="text-align: center;"><a href="http://flipomania.pl/flipbooki.php" target="_blank"><img src="http://flipomania.pl/images/alle/reklama.gif" alt="NBA" /></a></p>]]></description>
		<wfw:commentRss>http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/small-market-big-heart/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Airball spod kosza: 44 mecze pierwszej rundy</title>
		<link>http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/airball-spod-kosza-44-mecze-pierwszej-rundy/</link>
		<comments>http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/airball-spod-kosza-44-mecze-pierwszej-rundy/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 May 2012 10:25:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adam Szczepański</dc:creator>
				<category><![CDATA[Airball spod kosza]]></category>
		<category><![CDATA[Playoffs 2012]]></category>
		<category><![CDATA[Andrew Bynum]]></category>
		<category><![CDATA[bulls]]></category>
		<category><![CDATA[carlos boozer]]></category>
		<category><![CDATA[eddycurry]]></category>
		<category><![CDATA[glen davis]]></category>
		<category><![CDATA[gordon hayward]]></category>
		<category><![CDATA[jason kidd]]></category>
		<category><![CDATA[javale mcgee]]></category>
		<category><![CDATA[jr smith]]></category>
		<category><![CDATA[kenyon martin]]></category>
		<category><![CDATA[kevin garnett]]></category>
		<category><![CDATA[Magic]]></category>
		<category><![CDATA[mavs]]></category>
		<category><![CDATA[omer asik]]></category>
		<category><![CDATA[paul pierce]]></category>
		<category><![CDATA[ryan anderson]]></category>
		<category><![CDATA[steve novak]]></category>
		<category><![CDATA[tracy mcgrady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://czwarta-kwarta.com/?p=14368</guid>
		<description><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/airball-spod-kosza-44-mecze-pierwszej-rundy/ask-2/" rel="attachment wp-att-14369"><img class="alignright size-medium wp-image-14369" title="ask" src="http://czwarta-kwarta.com/wp-content/uploads/2012/05/ask1-300x119.jpg" alt="" width="300" height="119" /></a>W tegorocznej pierwszej rundzie rozegrano 44 mecze, dlatego zapraszam na podsumowanie tej fazy playoffs w 44 punktach:</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">1]</span></strong> Dwie serie 4-0, dwie 4-1, dwie 4-2 i dwie 4-3, to się nazywa równomierne zróżnicowanie. Każdy możliwy wynik serii w dwóch przykładach. Odkąd w 2003 wprowadzono w pierwszej rundzie system best-of-seven, jeszcze nigdy nie było takiej sytuacji.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">2]</span></strong> Sixers-Bulls 4:2<br />
<strong>Sixers</strong> – ostatni raz serię playoffs wygrał dla nich jeszcze Allein Iverson. Teraz wracają do drugiej rundy po 9 latach, choć trzeba przyznać, że mieli sporo szczęścia w wywalczeniu tego awansu. Kontuzja Rose&#8217;a, Noaha i to podanie Watsona do Asika na finiszu meczu numer 6. Dostali pomoc od &#8216;niebios&#8217; i ją wykorzystali.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Bulls</strong> – kontuzja Derricka Rose&#8217;a, Joakima Noah, grający z urazem Luol Deng&#8230; efekt? Koniec marzeń o mistrzostwie i szybkie wakacje. Szkoda, że tak to się skończyło, bo zapowiadała się niezwykle ciekawa rywalizacja w finale wschodu z Heat.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">3]</span></strong> Heat-Knicks 4:1<br />
<strong>Heat</strong> – LeBron zagrał jak MVP i inaczej to się nie mogło zakończyć dla jego drużyny&#8230; ok, mogło być 4-0.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Knicks</strong> – ustanowili rekord NBA największej liczby porażek z rzędu w playoffs. Przegrali 13 kolejnych meczów, ale udało im się uratować honor i jedno zwycięstwo wyrwali Heat. Nie udało im się jednak zakończyć innej serii. Już w 40 meczach z rzędu w playoffs nie osiągnęli granicy 100 punktów (rekord NBA). W serii z Heat najwięcej mieli 94 (dwukrotnie), a ostatni raz zdobyli 100 punktów w piątym meczu finałów wschodu w 1999. To nadal jeszcze nie jest czas wielkiej koszykówki w Nowym Jorku.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">4]</span></strong> Pacers-Magic 4:1<br />
<strong>Pacers</strong> – mieli ułatwione zadanie pod nieobecność Dwighta Howarda i chyba poczuli się zbyt pewnie, przez co dali się zaskoczyć w pierwszym meczu. Później jednak było już wszystko zgodnie z planem. W kolejnych 4 meczach pozwolili Magic zdobywać średnio tylko 84.5 punktów i po raz pierwszy od 7 lat grają w drugiej rundzie.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Magic</strong> – pierwszy mecz wygrali, a w kolejnych trzech zawalili trzecie kwarty. Gdyby nie te trzecie kwarty&#8230; seria mogłaby potrwać dłużej. W sumie, te 3 trzecie kwarty przegrali różnicą aż 42 punktów, podczas gdy w pozostałych 9 kwartach łącznie byli 2 punkty na plusie. Jeśli to koniec przygody SVG z Orlando, to  pożegnał się w dobrym stylu, więcej z Magic-bez-Howarda nie można było wycisnąć.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">5]</span></strong> Celtics-Hawks 4:2<br />
<strong>Celtics</strong> – KG został jakimś cudownym sposobem odmłodzony i gdyby jeszcze w taki sam cudowny sposób zostały wyleczone urazy Allena i Pierce&#8217;a, Celtics mogliby poważnie myśleć o finale.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Hawks</strong> – to był ich 5 z rzędu występ w playoffs, ale po tym jak w 3 poprzednich latach za każdym razem awansowali  do drugiej rundy, teraz znowu zostali zatrzymani przez Celtics, podobnie jak w 2008. Nic w Atlancie nie posuwa się na przód. 5 lat minęło, a oni są właściwie ciągle w tym samym miejscu – bardzo dobra drużyna w sezonie zasadniczym, która i tak nic nie osiągnie w playoffs.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">6]</span></strong> Spurs-Jazz 4:0<br />
<strong>Spurs</strong> – licząc razem z końcówką sezonu zasadniczego, Spurs wygrali 14 meczów z rzędu i pokonywali swoich rywali średnio różnicą ponad 17 punktów. Jazz nie byli dla nich wymagającym rywalem i ostatecznie nikt w Spurs w pierwszej rundzie nie grał średnio dłużej niż 33 minuty. Żadna inna drużyna nie mogła sobie pozwolić, aby tak oszczędzać wszystkich swoich podstawowych graczy.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jazz</strong> – dostali lekcję playoffowej koszykówki od Spurs. Teraz muszą wyciągnąć z niej wnioski i w przyszłym roku może pójdzie im lepiej. Są młodzi, muszą nabierać doświadczenia i to na pewno im się przyda. To były ich pierwsze playoffs bez Jerry&#8217;ego Sloana i pierwsza porażka do zera w pierwszej rundzie od 1989 roku (pierwsze playoffs Sloana).</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">7]</span></strong> Thunder-Mavs 4:0<br />
<strong>Thunder</strong> – 72, 70, 61 i 65 – to zdobycze trójki Durant-Westbrook-Harden w kolejnych meczach przeciwko Mavs. Obrońcy tytułu byli bez szans, natomiast Thunder pokazali, że mają duże szanse aby w tym roku zastąpić ich w roli reprezentanta zachodu w finale ligi.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Mavs</strong> – nie tylko nie obronili tytułu, ale też zostali dopiero drugą drużyną w historii, która rok po zdobyciu mistrzostwa przegrała do zera w pierwszej rundzie. Wcześniej w ten sposób zakończyły się marzenia Heat o drugim tytule w 2007 roku.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">8]</span></strong> Lakers-Nuggts 4:3<br />
<strong>Lakers</strong> – kiedy było 3-1 wydawało się, że szybko zakończą serię i rozpoczną przygotowania do walki w drugiej rundzie. Okazało się jednak, że wygranie po raz 4 nie jest takie łatwe i trzeba było rozegrać mecz numer 7. Ale już w game 7 niespodzianki nie było, Lakers nie przegrywają takich meczów przed własną publicznością. Poza tym, 7-meczowa seria to dobry znak dla ekipy z LA. Takie serie mieli na swojej drodze do mistrzostwa zarówno w playoffs 2009, jak i 2010.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Nuggets</strong> – pokazali co znaczy zespołowa koszykówka i wywalczyli 7 meczów w starciu z gwiazdorskimi Lakers. Chociaż akurat w tym ostatnim spotkaniu zabrakło im gwiazdy, która mogłaby poprowadzić ich do zwycięstwa. W całej serii aż 8 zawodników z Denver zdobywało średnio ponad 8 punktów.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">9]</span></strong> Clippers-Grizzlies 4:3<br />
<strong>Clippers</strong> – najgorsza drużyna w historii NBA wygrała trzecią serię w playoffs w swojej historii. Przez długie lata prześladował ich pech, ale w serii z Grizzlies bardzo skutecznie walczyli z przeciwnościami losu. Już na początek udało im się zanotować niesamowity comeback w meczu otwarcia, a później mimo kontuzji swoich gwiazd wygrali game 7 dzięki rezerwowym. Od tego roku rozpoczynamy pisanie nowej historii Clippers i te playoffs to potwierdzają.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Grizzlies</strong> – w Memphis jeszcze długo nie zapomną jak przegrali mecz, w którym prowadzili 24 punktami na 8 minut przed końcem. Zmarnowali okazję do świetnego startu tej serii i to miało wpływ na dalszy przebieg rywalizacji z Clippers. Co prawda potem jeszcze skutecznie walczyli, ale na koniec polegli, mimo że Paul i Griffin nie byli w najlepszej dyspozycji. Ponownie doznali bolesnej porażki przed własną publicznością. FedEx Forum nie była dla nich szczęśliwa w tych playoffs.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">10]</span> <span style="color: #ff6600;">All-NBA First Round Playoffs Teams</span></strong><br />
<em>EAST</em><br />
Rajon Rondo – 16.8 punktów, 5.6 zbiórek, 11.8 asyst, 3.4 przechwytów<br />
Dwyane Wade – 21 punktów, 3.4 zbiórek, 4 asysty, 2.8 przechwytów<br />
Carmelo Anthony – 27.8 punktów, 8.2 zbiórek, 2.2 asyst, 1.2 przechwytów<br />
LeBron James – 27.8 punktów, 6.2 zbiórek, 5.6 asyst, 2.2 przechwytów<br />
Kevin Garnett – 18.7 punktów, 10.5 zbiórek, 2 asysty, 1.8 bloków</p>
<p style="text-align: justify;"><em>WEST</em><br />
Chris Paul – 20.4 punktów, 5.7 zbiórek, 7.1 asyst, 2.7 przechwytów<br />
Tony Parker – 21 punktów, 3.5 zbiórek, 6.5 asyst, 0.8 przechwytów<br />
Kobe Bryant – 29.1 punktów, 4.6 zbiórek, 5 asyst, 1.1 przechwytów<br />
Kevin Durant – 26.5 punktów, 7.5 zbiórek, 3.8 asyst, 1.8 bloków<br />
Andrew Bynum – 16.7 punktów, 12.3 zbiórek, 1.4 asyst, 4 bloki</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">11]</span></strong> Największy PiERdoła pierwszej rundy – <strong>Gilbert Arenas</strong>. Miał najgorszy wskaźnik PER spośród wszystkich zawodników, którzy pojawili się w grze w co najmniej 4 meczach. Co prawda Arenas za każdym razem grał bardzo krótko i w sumie na parkiecie spędził tylko 23 minut w 6 spotkaniach, ale trudno się dziwić, że trener Hollins szybko ściągał go z powrotem na ławkę skoro jego PER wyniósł -7.8.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">12]</span></strong> Co roku kontuzje mają wpływ na wydarzenia w playoffs, ale tak dużej liczby urazów już dawno nie widzieliśmy. Skrócony sezon, wynikające z niego zmęczenie i brak czasu na regeneracje, to ma widoczny wpływ na zdrowie zawodników.  Już w pierwszego dnia playoffs mieliśmy dwa &#8216;torn ACL&#8217;, chociaż akurat ta kontuzja nie wynika z przemęczenia i według lekarzy nie należy łączyć jej ze skróconym sezonem. Trudno do końca trudno stwierdzić, które urazy są wynikiem intensywnego sezonu, ale na pewno częstotliwość meczów sprawia, że nie ma czasu na wyleczenie nawet drobnych urazów i w efekcie, kontuzje sporo już namieszały. Tak żeby podsumować ten temat, lista zawodników, którzy doznali groźnych lub mniej poważnych kontuzji w pierwszej rundzie (tyle tego było, dlatego nie wykluczam, że mogłem kogoś pominąć):<br />
Derrick Rose (kolano),  Joakim Noah (kostka), Iman Shumpert (kolano), Amare Stoudemire (ręka), Baron Davis (kolano), Kendrick Perkins (biodro), Caron Butler (dłoń), Blake Griffin (kolano), Chris Paul (pachwina), Al Harrington (nos), Josh Smith (kolano), Paul Pirce (kolano), Avery Bradley (bark), Tiago Splitter (nadgarstek).</p>
<p style="text-align: justify;">A do tego można jeszcze dodać zawodników, którzy wcześniej doznali kontuzji, która miała wpływ na ich występ lub ich nieobecność w playoffs: Dwight Howard (plecy), Ray Allen (kostka), Al Horford (klatka piersiowa), Zaza Pachulia (stopa) czy Jeremy Lin (kolano).</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">13]</span></strong><a href="http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/airball-spod-kosza-44-mecze-pierwszej-rundy/al-horford-card/" rel="attachment wp-att-14370"><img class="alignright size-medium wp-image-14370" title="al horford-card" src="http://czwarta-kwarta.com/wp-content/uploads/2012/05/al-horford-card-207x300.jpg" alt="" width="207" height="300" /></a> <strong>Al Horford</strong> wrócił do gry po prawie 4-miesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją i od razu odgrywał kluczową rolę w swojej drużynie. Wystąpił w 3 meczach, w dwóch ostatnich spędzając na boisku w sumie ponad 95 minut i pod względem strzeleckim były to jego najlepsze playoffs w karierze. Zdobywał średnio 15.3 punktów z skutecznością 58.8% z gry. Do tego dołożył też 8.3 zbiórek. Imponujący comeback po kontuzji. W Atlancie na pewno zastanawiają się teraz co by było, gdyby grał on od samego początku tej serii, czy Hawks też byliby już teraz na wakacjach.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">14]</span></strong> <strong>Andrew Bynum</strong> w meczu otwarcia wyrównał rekord NBA w playoffs mając 10 bloków. Tymczasem na wschodzie w równie imponującym stylu pierwszą rundę rozpoczął <strong>Roy Hibbert</strong> odnotowując 9 bloków. Później już tak niesamowitych popisów nie mieliśmy, ale ostatecznie w pierwszej rundzie aż 4 zawodników miało średnio co najmniej 3 bloki – Bynum 4.0, Hibbrt 3.8, <strong>Serge Ibaka</strong> 3.3 i <strong>JaVale McGe</strong> 3.1. Dla porównania, 4 zawodników z takimi średnimi było łącznie w 4 poprzednich playoffs. Warto też dodać, że Bynum może zostać pierwszy zawodnikiem od 10 lat, który w playoffs uzyskał średnią na poziomie 4. Ostatnim był Tim Duncan w 2002.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">15]</span></strong> Rok po największym sukcesie w swojej karierze, teraz <strong>Dirk Nowitzki</strong> doświadczył najkrótszych playoffs w karierze. Dwa razy jego Mavs odpadali po 5 meczach, ale dopiero po raz pierwszy zdarzyło mu się przegrać serię do zera.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">16]</span></strong> Mało kto w Chicago może pogodzić się z tym, że ten sezon zakończył się dla Bulls tak pechowo. Byli najlepsi w całej lidze, a potem odpadli już w pierwszej rundzie. Ale jest ktoś, kto jest w pełni usatysfakcjonowany z tego, co Bulls osiągnęli w tym roku. Jest nim <strong>Carlos Boozer</strong>, który po ostatnim meczu podzielił się swoimi przemyśleniami: <em>&#8222;I thought I played well, especially with the kind of season it was. We had the best record again in basketball, won our division again, had the top seed again, that’s all that matters, yo.&#8221;</em>  What? Wymienił „all that matters” i nawet nie zająknął się o mistrzostwie? Szkoda słów.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">17]</span></strong> Kiedy Lakers prowadzili 3-1, <strong>Andrew Bynum</strong> przed meczem numer 5 powiedział: <em>&#8222;Close-out games are actually kind of easy”</em>. Nie wiem, może przez to chciał zaprezentować jak jest pewny siebie i swojej drużyny, ale na pewno mu to nie wyszło. Mówiąc to pokazał tylko swoją niedojrzałość i głupotę. Natomiast Nuggets wykorzystali to jako dodatkową motywację i pokazali mu jak bardzo się myli. Close-out games are easy? Lakers przegrali dwa kolejne close-out games i dopiero w meczu numer 7 zapewnili sobie awans. Poza tym, jeśli już mówi się takie rzeczy, to przynajmniej na boisku trzeba starać się je potwierdzić, a Bynum tego nie zrobił i rozegrał dwa słabe mecze.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">18]</span> <span style="color: #ff6600;">Survivors</span></strong>, czyli najlepsze występy indywidualne, które uchroniły drużynę przed wyeliminowaniem i przedłużyły serię:</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Carmelo Anthony</strong> – game 4 – <em>41 punktów (15/29 z gry)</em>. 23 punkty zdobył w drugiej połowie. Jest to druga najwyższa zdobycz indywidualna w pierwszej rundzie.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Ander Miller</strong> &#8211; game 5 – <em>24 punkty (8/11 z gry) i 8 asyst</em>. 17 punktów i 5 asyst przez ostatnie 16 minut spotkania</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>JaVale McGe</strong> – game 5 – <em>21 punktów (9/12 z gry), 14 zbiórek i 2 bloki</em>. Strzelecki rekord kariery w playoffs</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Luol Deng</strong> – game 5 – <em>24 punkty (10/19 z gry, w tym 4/5 za trzy) i 8 zbiórek</em>. Zdobył więcej punktów w tym meczu niż łącznie w 3 wcześniejszych spotkaniach (23) i miał tyle samo celnych rzutów za trzy co w sumie w pierwszych 4 spotkaniach serii.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Al Horford</strong> – game 5 &#8211; <em>19 punktów (8/15 z gry), 11 zbiórek, 3 asysty, 3 bloki i 3 przechwyty</em>. To był dopiero jego drugi występ po 4-miesięcznej przerwie, grał przez 41 minut i odegrał kluczową rolę na finiszu. W czwartej kwarcie zdobył 8 punktów, a w ostatnich sekundach zatrzymał Rajona Rondo.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Zach Randolph &amp; Marc Gasol</strong> – games 5+6 – w tych dwóch meczach razem notowali średnio <em>41.5 punktów, 53.4% z gry, 21 zbiórek i 2.5 bloków</em>. W pozostałych 5 meczach osiągnięcia tego duetu wynosiły – 23.8 punktów, 42.4% z gry, 14.8 zbiórek i 2.4 bloków.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Ty Lawson</strong> – game 6 – <em>32 punkty (13/18 z gry, w tym 5/6 za trzy), 6 asyst i 5 zbiórek</em>. Strzelecki rekord kariery w playoffs</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">19]</span> <span style="color: #ff6600;">Closers</span></strong>, czyli najlepsze występy indywidualne w meczach, które zakończyły serię i zapewniły drużynie awans:</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>James Harden</strong> – game 4 -  <em>29 punktów (11/16 z gry, w tym 3/4 za trzy), 5 zbiórek, 5 asyst i 3 przechwyty</em>. Strzelecki rekord kariery w playoffs, z czego 15 punktów zdobył w czwartej kwarcie. Miał więcej trafień z gry niż  w sumie przez pierwsze 3 mecze (9).</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Kevin Garnett</strong> – game 6 – <em>28 punktów (10/19 z gry), 14 zbiórek, 5 bloków i 3 przechwyty</em>. Więcej o tym występie starego KG w kolejnym punkcie.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Andre Iguodala</strong> – game 6 – <em>20 punktów (7/12 z gry) i 7 asyst</em> + 2 wolne które przesądziły o zwycięstwie. Zanotował w tym spotkaniu najwięcej punktów i asyst w serii przeciwko Bulls, był to również jedyny mecz, w który trafił co najmniej połowę swoich rzutów z gry.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Pau Gasol</strong> – game 7 – <em>23 punkty (9/19 z gry), 17 zbiórek (11 w ataku), 6 asyst i 4 bloki</em>. Jego najlepszy występ w pierwszej rundzie, po tym jak we wcześniejszych dwóch meczach miał łącznie tylko 12 punktów i 5/21 z gry.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rezerwowi Clippers</strong> – game 7 &#8211; <em>41 punktów (15/30 z gry) i 23 zbiórki</em>. W czwartej kwarcie zdobyli 25 punktów i popisali się też w obronie zatrzymując Grizzlies na 22% z gry.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">20]</span></strong> <strong>Kevin Garnett</strong> za kilka dni skończy 36 lat, ale nie czuje się staro. Serię z Hawks zakończył imponującym występem i jest pierwszym zawodnikiem od 2006 roku, który zapewnił swojej drużynie awans do kolejnej rundy odnotowując co najmniej 28 punktów, 14 zbiórek i 5 bloków (wtedy takimi osiągnięciami popisał się Shaquille O&#8217;Neal w ostatnim meczu finałów wschodu). A Garnett dołożył do tego jeszcze 3 przechwyty i tym samym jest najstarszym zawodnikiem, który w playoffs zanotował statystyki na poziomie 20-10-5-3. Poprzednim najstarszym graczem był David Robinson będąc o 3 lata młodszy od KG.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">21]</span></strong> <strong>Jason Kidd</strong> zakończył playoffs z średnimi 11.5 punktów, 6 zbiórek, 6 asyst i 3 przechwyty. Poza nim, w całej historii jeszcze tylko Magic Johnson i Baron Davis zanotowali statystyki na poziomie co najmniej 10-6-6-3, rozgrywając minimum 4 mecze w playoffs. Warto dodać, że Magic miał wtedy 21 lat, Davis 23, a Kidd dokonał tego w wieku 39 lat.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">22]</span></strong> <strong>Tracy McGrady</strong> <a href="http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/airball-spod-kosza-44-mecze-pierwszej-rundy/mcgrady-card/" rel="attachment wp-att-14371"><img class="alignright size-medium wp-image-14371" title="mcgrady-card" src="http://czwarta-kwarta.com/wp-content/uploads/2012/05/mcgrady-card-220x300.jpg" alt="" width="220" height="300" /></a>wrócił do playoffs po 4 latach przerwy. Ostatni raz w tej fazie rozgrywek oglądaliśmy go w barwach Rockets, kiedy w meczu numer 6 przeciwko Jazz zdobył 40 punktów i zebrał 10 piłek. Od tamtego czasu w karierze T-Maca wiele się zmieniło i nie jest on już tym gwiazdorem co kiedyś. Teraz jako zawodnik rezerwowy w pierwszym meczu playoffs zdobył tylko 4 punkty. W game 3 miał przebłysk, kiedy zanotował 12 punktów i 9 zbiórek, ale to było wszystko na co było go stać. Jedzie na wakacje z średnią 4.2 punktów w serii z Celtics, po tym jak w swoich 6 poprzednich występach w playoffs za każdym razem zdobywał co najmniej 25 punktów na mecz. A warto jeszcze przypomnieć, że po raz kolejny nie udało mu się dostać do drugiej rundy, w której jeszcze nigdy nie grał.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">23]</span></strong> Rok temu w playoffs <strong>Glen Davis</strong> był jednym z zawodników, którzy najbardziej rozczarowali. Był wtedy po swoim najlepszym w karierze sezonie zasadniczym i Celtics, mający problemy ze zdrowiem swoich centrów, bardzo liczyli, że Davis wchodząc z ławki będzie dużym wsparciem. Niestety grał fatalnie. Notował tylko 4.9 punktów (39.1% z gry), 3.6 zbiórek i nie miał ani jednego bloku. Po zakończeniu playoffs Davis zapowiedział, że w wakacje będzie spotykał się z psychologiem, który ma go przygotować do ważnych meczów, aby taka sytuacja się już nie powtórzyła. I chyba pomoc specjalisty rzeczywiście pomogła, bo w tych playoffs oglądaliśmy zupełnie innego Big Baby. Świetnie zastępował Dwighta Howarda pod koszem i bardzo dobrze radził sobie z wyższym Roy&#8217;m Hibbertem. W całej serii z Pacers był najlepszym zawodnikiem Magic odnotowując średnio 19 punktów (43.8%), 9.2 zbiórek (z czego aż 4.6 w ataku) i 1.2 bloków.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">24]</span></strong> Podczas gdy Big Baby był jednym z największych zaskoczeń, MIP obecnego sezonu bardzo rozczarował. W playoffs w wykonaniu <strong>Ryana Andersona</strong> zamiast postępu był widoczny regres. Pod nieobecność Howarda miał być pierwszoplanową postacią Magic, ale zupełnie się nie sprawdził. Jego średnia spadła z 16.1 punktów w sezonie do 9.6 w playoffs, skuteczność z gry z 43.9% do 34.1%, a zbiórek z 7.7 do 4.6. Jedyne co mu wychodziło to rzuty za trzy, czyli jego specjalność. Trafił 12 trójek ze skutecznością 40%, ale już za dwa miał skuteczność na poziomie 21.4%. Poza tym, jedyne w czym się wyróżniał to faule, zanotował ich 22, czyli 4.4 na mecz co było najgorszym wynikiem w pierwszej rundzie. Chyba czas zgłosić się do Davisa i poprosić go o numer telefonu do jego psychologa. Może Andersonowi też pomoże.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">25]</span></strong> Nie każdy potrafi utrzymać równą intensywność gry przez całą serię playoffs. Ta część sezonu jest bardzo wymagająca i nie każdy umie sobie z tym poradzić. W tym roku w pierwszej rundzie warto wyróżnić dwóch zawodników, którzy dobrze rozpoczęli playoffs, ale potem spisywali się już znacznie gorzej. Przede wszystkim <strong>OJ Mayo</strong>. W pierwszych dwóch meczach zdobył 37 punktów. Nie imponował wtedy skutecznością trafiając 39.3% rzutów z gry, ale był przydatnym wsparciem z ławki. Natomiast w kolejnych 5 spotkaniach uzbierał łącznie tylko 25 punktów, a jego skuteczność wynosiła ledwie 17.6%. Uwieńczeniem tej fatalnej gry Mayo był game 7, jego 1/11 z gry i -24 Grizzlies, kiedy był na parkiecie. Drugim przykładem jest <strong>Jeff Teague</strong>, chociaż od razu trzeba dodać, że on aż tak słabo nie grał jak rezerwowy z Memphis. Teague w pierwszych 3 meczach zdobył 56 punktów trafiając 45% rzutów z gry, a w kolejnych 3 miał ich połowę mniej, tylko 28 i skuteczność na poziomie 34%.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">26]</span></strong> Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja z <strong>Alem Harringtonem</strong>. On przez całą serię spisywał się bardzo słabo, a najlepszy występ miał w decydującym game 7. W pierwszych 6 spotkaniach Harrington zdobywał punkty ze skutecznością 26.3% z gry. Natomiast w meczu numer 7 zanotował 24 punkty trafiając połowę swoich rzutów. Miał wtedy więcej punktów niż łącznie w 4 wcześniejszych spotkaniach (23).</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">27]</span></strong> Rzucam ile się da, w końcu musi wpaść – to motto życiowe <strong>JR Smitha</strong>. W serii z Heat oddał w sumie 76 rzutów, czyli średnio 15.2 na mecz. I może nie byłoby w tym nic złego, gdyby trafiał. JR jednak miał problem z celnością, chociaż to nie zniechęciło go do podejmowania kolejnych prób. I tak ostatecznie zanotował skuteczność na poziomie 31.6%. Jest to najgorsza skuteczność spośród wszystkich, którzy w pierwszej rundzie oddawali średnio co najmniej 15 rzutów. A było ich w sumie 22 i nikt poza Smithem nie zszedł poniżej 37%. W ostatnim meczu Smith tak zaangażował się w rzucanie, że poza rzutami i punktami w swoich statystykach miał jedynie straty.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/airball-spod-kosza-44-mecze-pierwszej-rundy/smith-stats/" rel="attachment wp-att-14372"><img class="wp-image-14372 aligncenter" title="smith stats" src="http://czwarta-kwarta.com/wp-content/uploads/2012/05/smith-stats.jpg" alt="" width="574" height="31" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Tym samym jest pierwszym zawodnikiem w historii playoffs (dane od 1986 roku), który w jednym meczu spędził na boisku ponad 30 minut, oddał co najmniej 10 rzutów, trafił nie więcej niż 30% z nich, a w rubrykach zbiórki, asysty, bloki i przechwyty miał 0. Brawo!</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;"><a href="http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/airball-spod-kosza-44-mecze-pierwszej-rundy/novak-card/" rel="attachment wp-att-14375"><img class="alignright size-medium wp-image-14375" title="novak-card" src="http://czwarta-kwarta.com/wp-content/uploads/2012/05/novak-card-224x300.jpg" alt="" width="224" height="300" /></a>28]</span></strong> <strong>Steve Novak</strong> w fazie zasadniczej zdobywał średnio 8.8 punktów i trafiał 2.5 rzutów za trzy ze skutecznością 47.2%. Pod względem skuteczności zza łuku był najlepszy w NBA, ale jak każdy rasowy shooter, również Novak na mecze playoffs dodatkowo się zmobilizował i trafiał jeszcze lepiej. W serii z Heat poprawił swoją skuteczność za trzy do 57.1%. Problem tylko w tym, że oddał ledwie 7 takich rzutów, co dało mu 4 trafienia. 4/7, taki bilans miał w przedostatnim meczu sezonu zasadniczego z Clippers, a teraz aż 5 spotkań zajęło mu żeby to uzbierać. W efekcie, przez 95 minut zdobył tylko 12 punktów, w sumie oddając 9 rzutów z gry. Z zawodników, którzy rozegrali co najmniej 90 minut w pierwszej rundzie, on oddał najmniej rzutów. Natomiast tylko Mikael Pietrus miał mniej punktów niż Novak (8), ale trafił ledwie 27% z gry (2/13 za trzy).</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">29]</span></strong> <strong>Gordon Hayward</strong> zadebiutował w playoffs i dostał twardą lekcję od Spurs. Zupełnie nie potrafił znaleźć sposobu na przebicie się przez ich obronę i miał bardzo duży problem z wstrzeleniem się. W 4 meczach oddał 33 rzuty i trafił ledwie 6 z nich, z czego w dwóch ostatnich meczach było to 1/17 z gry. W rezultacie daje mu to fatalną skuteczność 18.2%. Nikt kto oddał co najmniej 10 rzutów w pierwszej rundzie nie miał tak słabej celności. Natomiast w całej historii playoffs, ostatnim zawodnikiem, który oddał co najmniej 30 rzutów i miał gorszą skuteczność był Billy Cunningham w 1966 (5/31z gry, 16.1%). Dla Cunningaham również były to jego pierwsze playoffs, a rok później był już mistrzem NBA z Sixers. Tak więc Hayward nie ma powodów do zmartwień. Poza tym, jego honor uratowały rzuty wolne. 16 razy stawał na linii i ani razu się nie pomylił. W historii playoffs nie było jeszcze zawodnika, który miał 100% z wolnych (przy co najmniej 15 rzutach) i mniej niż 35% z gry (przy co najmniej 15 rzutach).</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">30]</span></strong> Pamiętacie jak w playoffs 2010 w meczu numer 3 serii Suns-Spurs, Goran Dragic wszedł z ławki i w czwartej kwarcie zdobył 23 punkty? W całym meczu miał wtedy 26 punktów, a grał tylko 17 minut. To był popis efektywnego wykorzystania swojego czasu gry. Teraz podobnego wyczynu dokonał <strong>Paul Pierce</strong>. W meczu numer 4 zakończonym blowoutem, Pierce spędził na boisku tylko 16 minut i 37 sekund, ale to nie przeszkodziło mu w zdobyciu 24 punktów. Jest pierwszym zawodnikiem w historii (odkąd wprowadzono zegar), który w playoffs zdobył co najmniej 24 punkty w mniej niż 17 minut.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">31]</span></strong> <strong>Rajon Rondo</strong> w meczu numer 3 zanotował 17 punktów, 14 zbiórek i 12 asysty. Było to jego 7 triple-double w karierze w playoffs. Odkąd Rondo po raz pierwszy zagrał w playoffs w 2008 roku,  poza nim w całej lidze w fazie posezonowej mieliśmy 9 triple-doubles. (Po game 1 drugiej rudny wygląda to jeszcze bardziej imponująco &#8211; Rajon 8, reszta ligi 9)</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">32]</span></strong> <strong>Darren Collison</strong> w serii z Magic zanotował 23 asysty i popełnił tylko jedną stratę (dopiero w meczu numer 5). Ostatnim zawodnikiem, który w serii playoffs miał co najmniej 23 asysty i tylko jedną stratę był John Paxon w 1990 roku.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">33]</span></strong> <strong>Metta World Peace</strong> wystąpił tylko w jednym meczu w pierwszej rundzie i odegrał w nim kluczową rolę, pomagając Lakers wywalczyć awans. Zdobył 15 punktów trafiając między innymi 4 razy za trzy, ale przede wszystkim fantastycznie zagrał w obronie. Zatrzymał Danilo Gallinari&#8217;ego i Andre Millera na 6 punktach i 2/19 z gry.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">34]</span></strong> Kiedy <strong>JaVale McGee</strong> i <strong>Nick Young</strong> grali w Waszyngtonie, co chwilę pojawiły się jakieś highlighty z ich idiotycznymi zagraniami, lub doniesienia o ich niedojrzałym zachowaniu. JaVale biegał do obrony kiedy jego drużyna ponawiała akcje w ataku, a Nick rzucał jak tylko dostawał piłkę i nawet nie myślał o podaniu do kolegów. Mieli wizerunek bardzo utalentowanych zawodników, którzy jednak nie potrafią wykorzystać swojego potencjału przez brak dojrzałości, a przez swoje zachowanie tylko psują atmosferę w zespole. Przy okazji trade deadline zostali wytransferowani, McGee trafił do Denver, Young do LA i dzięki temu po raz pierwszy mieli okazję zagrać w playoffs. I ci dwaj gracze, którzy podobno wpływali tak destrukcyjnie na słabych Wizards, teraz odegrali kluczowe role w fazie posezonowej i bardzo pomogli swoim drużynom.</p>
<p style="text-align: justify;">McGee zanotował dwa double-doubles w serii z Lakers i oba te mecze Nuggets wygrali. W meczu numer 7 zebrał 14 piłek i był bliski kolejnego double-double. Niestety miał bardzo duże problemy w ataku i spudłował aż 6 ze swoich 7 rzutów, zdobywając tylko 6 punktów.. Kto wie, może gdyby nieco skuteczniej kończył swoje akcje jego seria zwycięskich double-doubles trwałaby nadal&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">Tymczasem Young najlepiej zagrał w dwóch kluczowych meczach serii z Grizzlies, w meczu otwarcia i w game 7. W pierwszym spotkaniu zdobył 19 punktów, a przede wszystkim na finiszu trafił trzy trójki z rzędu w ciągu minuty i miał swój znaczący udział w comebacku Clippers. Natomiast w ostatnim meczu zdobył 13 punktów, z czego 9 w decydującej czwartej kwarcie.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">3<a href="http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/airball-spod-kosza-44-mecze-pierwszej-rundy/kenyon_martin_card/" rel="attachment wp-att-14376"><img class="alignright size-medium wp-image-14376" title="kenyon_martin_card" src="http://czwarta-kwarta.com/wp-content/uploads/2012/05/kenyon_martin_card-209x300.jpg" alt="" width="209" height="300" /></a>5]</span></strong> <strong>Kenyon Martin</strong> w decydującym game 7 rozegrał swój najlepszy mecz tych playoffs i miał bardzo duży udział w zwycięstwie Clippers. Zdobył 11 punktów (5/7 z gry), zebrał 10 piłek i zaliczył 2 bloki. W pierwszych 5 meczach zdobył w sumie tylko 12 punktów, a 21 w dwóch ostatnich spotkaniach tej serii. Natomiast  jeśli chodzi o zbiórki, w pierwszych 6 meczach łącznie zaliczył ich tylko 14. Martin to doświadczony zawodnik i dobrze wiedział kiedy należy wycelować z tą zwyżką formy. To double-double w game 7 było jego czwartym w playoffs odkąd opuścił New Jersey w 2004. Ale dopiero po raz pierwszy w swojej karierze miał dobule-double w fazie pozasezonowej w meczu, w którym grał krócej niż 30 minut. W spotkaniu numer 7 spędził na boisku 25 minut.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">36]</span> Reggie Evans</strong> był najefektywniejszym zbierającym pierwszej rundy. Zbierał średnio 14.1 piłek w przeliczeniu na 36 minut gry (najlepszy spośród zawodników, którzy rozegrali co najmniej 100 minut). Średnio na boisku przebywał 22.3 minut i notował 8.7 zbiórek. Idealny role player.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">37]</span></strong> <strong>Kenneth Faried</strong> w serii z Lakers notował 10.4 punktów i 10 zbiórek. Poprzednim rookie z double-double w playoffs był Al Horford w 2008, jego Hawks wtedy również przegrali 7-meczową serię w pierwszej rundzie.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">38]</span></strong> <strong>Spencer Haws</strong> był bardzo pozytywnym zaskoczeniem pierwszej rundy i miał swój znaczący udział w awansie Sixers. Przede wszystkim popisał się umiejętnościami ofensywnymi. Hawesa zdobywającego tyle punktów co w starciu z Bulls ostatni raz oglądaliśmy, kiedy grał jeszcze w barwach Kings dwa lata temu. Dwa razy z rzędu był najlepszym strzelcem swojej drużyny zdobywając kolejno 21 i 22 punktów. Były to jego pierwsze mecze w karierze z 20 punktami w koszulce Sixers. Wybrał dobry czas na tak dobrą grę, ale trzeba pamiętać, że w końcu walczy on o nowy kontrakt. Tak więc popisał się w ataku, a w ostatnich dwóch meczach skutecznie walczył pod koszami i zebrał w sumie 24 piłki. Ostatecznie zanotował średnie 11.5 punktów, 51.9% z gry i 8 zbiórek. Teraz jeszcze dobry występ przeciwko Celtics i o duże pieniądze w nowym kontrakcie będzie mógł być spokojny.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">39]</span></strong> <strong>Mike Miller</strong> w zeszłym roku (poza  dobrym występem w game 4 przeciwko Bulls) nie za bardzo przydawał się Heat w ich drodze do finałów, jak również i w samej rywalizacji z Mavs. Natomiast teraz już w pierwszej rundzie zrobił prawie tyle samo co przez całe poprzednie playoffs. W serii z Knicks Miller trafił 11 trójek, tyle samo co w 18 meczach rok temu i co ważne, potrzebował do tego 11 prób mniej. Poza tym, w tych 5 meczach zdobył 37 punktów, tylko o 11 mniej niż w całych zeszłorocznych playoffs.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">40]</span></strong> Po występach <strong>Mike&#8217;a Bibby&#8217;ego</strong> w zeszłorocznych playoffs, teraz chyba nikt nie oczekiwał, że może on odegrać jakąkolwiek rolę w serii z Heat. A już przede wszystkim nie oczekiwali tego w Miami, świetnie pamiętając jak był on ich najgorszym zawodnikiem w playoffs. Ale Mike zaskoczył swoich byłych kolegów. W 5 meczach zeszłorocznych finałów, w których wychodził w pierwszej piątce zdobył łącznie 19 punktów trafiając 35%  rzutów z gry, w tym zanotował 5 celnych trójek ze skutecznością 29% i miał 5 asyst. Tymczasem teraz w starciu ze swoją byłą drużyną zaliczył 27 punktów, 39.1% z gry, 7 trójek ze skutecznością 41.2% i 13 asyst. Komentarz pozostawiam Wade&#8217;owi: <em>&#8222;We know Mike has made more shots in this series than he made all last year [with the Heat].&#8221;</em></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">41]</span></strong> <strong>CJ Watson</strong> spisywał się bardzo dobrze w sezonie zasadniczym zastępując Rose&#8217;a w pierwszej piątce. Grając w wyjściowym składzie notował średnio 11.3 punktów i 4.6 asyst. Dlatego, kiedy Rose doznał kontuzji w meczu otwarcia, bardzo liczono, że teraz też Watson będzie potrafił grać na porównywalnym poziomie. Ale playoffs to zupełni inna bajka i CJ prezentował się znacznie słabiej – 7.3 punktów, 24.1% z gry, 5.5 asyst. A co gorsza, na finiszu meczu numer 6 oddał piłkę Asikowi, zamiast trzymać ją przy sobie i czekać na faul. Miał w tym meczu 10 asyst i to powinno mu w zupełności wystarczyć. Natomiast Bulls wystarczyłoby, żeby Watson wykorzystał wolne. Ale nie miał okazji, bo na linii stanął Asik. Tak więc tych playoffs nie zaliczy do udanych. Z drugiej jednak strony nie można od niego wymagać, że zastąpi Rose&#8217;a. To nie jest gracz tego kalibru. Robił co mógł i jak na swoje możliwości nie było źle. Tyle tylko, że w playoffs potrzeba znacznie więcej, dlatego Bulls odpadli już w pierwszej rundzie.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">42]</span></strong> <strong>Omer Asik</strong> jak większość centrów ma problem z wolnymi. W sezonie na linii miał skuteczność na poziomie 46%, natomiast w pierwszych 5 meczach serii z Sixers trafił tylko 2 z 10 rzutów wolnych. Jednak w meczu numer 6, w którym Bulls walczyli o przetrwanie, spisywał się zaskakująco dobrze na linii i z pierwszych 5 wolnych wykorzystał aż 4. Bardzo się starał, aby pomóc Bulls wygrać to spotkanie, ale pech chciał, że na 7 sekund przed końcem ponownie rywale wysłali go na linię. Bulls prowadzili tylko jednym punktem i te wolne były decydujące. Niestety, w tym momencie Asik przypomniał sobie o swoich problemach na linii, nie wytrzymał presji, dwukrotnie spudłował, a Bulls zostali wyeliminowani. I tak zakończył się dla niego mecz, w którym trafił 4 wolne, co jest jego drugim najlepszym osiągnięciem w całym tym sezonie.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">43]</span></strong> Będąc w temacie wolnych, najwięcej rzutów z linii w pierwszej rundzie spudłował <strong>Blake Griffin</strong>. Stawał na linii 51 razy, a trafił tylko 30 wolnych (58.8%). Ale w końcu rzucając wolne stoi się poza polem pomalowanym, tymczasem Griffin w serii z Grizzlis właściwie wszystkie swoje punkty zdobywał z trumny. W sumie trafił 48 rzutów z gry, z czego 45 były to rzuty z pomalowanego, z czego 38 spod samego kosza z &#8216;restricted area&#8217;.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #333399;">44]</span></strong> <strong>Eddy Curry</strong><a href="http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/airball-spod-kosza-44-mecze-pierwszej-rundy/curry-card/" rel="attachment wp-att-14377"><img class="alignright size-medium wp-image-14377" title="curry-card" src="http://czwarta-kwarta.com/wp-content/uploads/2012/05/curry-card-220x300.jpg" alt="" width="220" height="300" /></a> w NBA jest od 2001 roku, ale jaszcze nigdy nie grał w meczu playoffs. Kiedy w 2005 Bulls wywalczyli awans, on był poza grą, ponieważ miał problemy z sercem. Teraz ponownie jego drużyna znalazła się w fazie posezonowej, ale jak na razie Curry nie dostał okazji do debiutu w playoffs. A szkoda, fajnie byłoby zobaczyć jego pojedynek z Chandlerem. W końcu ponad 10 lat temu razem rozpoczynali karierę w Chicago i mieli stworzyć wielki duet&#8230; Chociaż z drugiej strony, teraz taki pojedynek nie byłby zbytnio ciekawy. Chandler zjadłyby Eddy&#8217;ego tak samo jak Eddy zjada wielkiego hamburgera – w sekundę.</p>
<br />
<p style="text-align: center;"><a href="http://flipomania.pl/flipbooki.php" target="_blank"><img src="http://flipomania.pl/images/alle/reklama.gif" alt="NBA" /></a></p>]]></description>
		<wfw:commentRss>http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/airball-spod-kosza-44-mecze-pierwszej-rundy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>NBA playoffs Top 5 (14.05)</title>
		<link>http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/nba-playoffs-top-5-14-05/</link>
		<comments>http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/nba-playoffs-top-5-14-05/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 May 2012 07:57:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adam Szczepański</dc:creator>
				<category><![CDATA[news]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://czwarta-kwarta.com/?p=14366</guid>
		<description><![CDATA[<p><iframe width="600" height="335" src="http://www.youtube.com/embed/JgGxj52qbjc" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<br />
<p style="text-align: center;"><a href="http://flipomania.pl/flipbooki.php" target="_blank"><img src="http://flipomania.pl/images/alle/reklama.gif" alt="NBA" /></a></p>]]></description>
		<wfw:commentRss>http://czwarta-kwarta.com/index.php/2012/05/nba-playoffs-top-5-14-05/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

