• Strona główna
  • 4kwarta News
  • Market
  • Redakcja
  • Współpraca
  • Archiwum
  • TRADE RUMORS

Nagrody 4kwarty za 1/3 sezonu

lut04
2012
11 komentarzy Redakcja

Jako że mecze rozegrane w nocy z czwartku na piątek sprawiły, iż mamy już za sobą jedną trzecią wszystkich spotkań tego sezonu, to wzorem Marca Steina z ESPN postanowiliśmy przyznać nasze nagrody za pierwszy trymestr skróconych rozgrywek.

Most Valuable Player

Dawid Księżarczyk: Gdybym miał prawo głosu na MVP sezonu, to po tej pierwszej części sezonu zagłosowałbym na Chrisa Paula. Jego przyjście do LA spowodowało, że Clippers są tematem numer jeden wśród wszystkich fanatyków NBA, a jeszcze dzięki szalonemu Griffinowi praktycznie nie znikają z telewizyjnych fleszów. Chris zrobił coś niemożliwego – dalej gra swoje, niby spokojnie i bez zagrożenia biega wokół oniemiałych obrońców, po czym ni z tego ni z owego kończy mecz z 30 punktami, 12 asystami i 5 przechwytami. Jest póki co dla Clippers tym, kim rok temu był Rose dla Bulls. Główny motor, który ciągnie całą drużynę za sobą. Mistrzostwa jeszcze nie zdobędzie, a przyznanie mu nagrody MVP trzeba uzależnić od finalnego bilansu LAC, nie mniej póki co przewrócił koszykarskie Los Angeles do góry nogami i za to należy mu się uznanie.

Karol Melaniuk: W przypadku MVP może być tylko jeden słuszny wybór: Chris Paul. Gra jak profesor, a w zaciętych końcówkach z kreatora zmienia się w egzekutora. Dodajmy to tego postęp, jaki zrobili Clippers w porównaniu z zeszłym sezonem (65% wygranych vs 39%) oraz że ta drużyna bez niego jest sporo słabsza (bilans 3-2 bez CP3 i 10-5 z nim), bo Griffin to ciągle zawodnik bardzo dobry tylko po jednej stronie parkietu. Z ciekawostek: CP notuje średnio tylko 2,1 TPG przy 9 asystach oraz 19 punktach na mecz. Nie było jeszcze w historii zawodnika, który był tak dobry jako scorer i playmaker, a jednocześnie tak rzadko tracił piłkę.

Adam Szczepański: LeBron James – jak na razie w tym sezonie jest on poza zasięgiem. Może kilka razy zawalił końcówki, ale więcej razy zapewniał Heat pewne zwycięstwa, w których w ostatnich minutach mógł już spokojnie siedzieć na ławce. Jeśli chodzi o ogólny poziom jego występów, o to jakie ma osiągnięcia, w tej pierwszej części rozgrywek po prostu zmiażdżył konkurencję. 29.7 punktów (drugi strzelec NBA), 55.3% z gry (rekord kariery), 43.6% za trzy (rekord kariery), 8.3 zbiórek (rekord kariery), 7 asyst i 1.8 przechwytów, a do tego PER wynoszący niewiarygodne 33.3.

Mateusz Trybulec: Wahałem się pomiędzy Kobe Bryantem, a Chrisem Paulem. Mój głos pójdzie jednak do rozgrywającego zespołu Vinny’ego Del Negro ze względu na to, jak wielki wpływ na poprawę gry drużyny ma CP3, co zwykle jest brane pod uwagę przy przyznawaniu nagrody dla najbardziej wartościowego zawodnika. Clippers z pośmiewiska ligi nagle stali się contenderami i pomimo, że wszyscy spodziewali się znaczącej poprawy, to chyba niewielu przypuszczało, że Clippers będą grali aż tak dobrze. W przypadku Black Mamby, imponujące są tylko statystyki indywidualne, a dodatkowo spadła jego skuteczność zza łuku, dlatego mój głos idzie do Chrisa Paula.

Defensive Player of the Year

Dawid: Kurcze wahałem się między Carterem a całą drużyną Knicks, ale jednak wybiorę Howarda. Znowu. Nawet grając na pół gwizdka jak teraz i czekając na trade jest nie do przesunięcia pod koszem. Prawdziwy filar, od którego zacząłbym budowanie all-defensive teamu po raz już-nie-pamiętam-który z rzędu.

Karol: Dwight wydaje się oczywistym wyborem, ale w tym sezonie nie broni z taką pasją jak w poprzednich i to widać m. in. po jakości defensywy Magic (dopiero 14 miejsce). Większą od niego wartość w obronie mają w tym sezonie Iguodala oraz Deng. Obaj idą łeb w łeb w wyścigu po DPOTY (defensywny RAPM na zbliżonym poziomie), ale mój głos oddaję na Luola ze względu na to, że jest trochę lepszy w obronie 1on1 oraz na zasłonach. Poza konkursem wyróżnienie dla najbardziej niedocenianego defensora: Elton Brand (sic!).

Adam: Andre Iguodala – nie Dwight Howard, a AI. Według mnie to on był najlepszym obrońcą początku obecnego sezonu. Nie zachwyca niesamowitymi średnimi bloków czy przechwytów, ale są statystyki, które potwierdzają jego świetną grę w defensywie. Jego wskaźnik Defensive Rating wynosi 92 i jest pod tym względem w ścisłej czołówce ligi. Jest też najlepszym defensorem drużyny mającej najlepszą obronę w tym sezonie (Sixers są najlepsi pod względem liczby traconych punktów i też efektowności swojej obrony, mają najlepszy Defensive Rating). Kiedy Iguodala jest na boisku, Sixers tracą tylko 90.22 punktów w przeliczeniu na 100 akcji. Natomiast bez niego tracą aż o 11 punktów więcej.

Mateusz: Choć z początku planowałem wyróżnić w tej kategorii Dwighta Howarda, to jednak ostatecznie oddam głos na Andre Iguodalę. Jeżeli w NBA przyznawaliby nagrodę MIDP (Most Improved Defensive Player), to swingmanowi 76ers należałaby się ta statuetka bez dwóch zdań. Podczas gdy w poprzednim sezonie na próżno szukalibyśmy jego imienia i nazwiska w statystykach najlepszych defensorów, w tegorocznych rozgrywkach znajduje w czołówce najważniejszych kategorii – z Iguodalą na parkiecie, 76ers tracą tylko 91,5 punktu w (szacunkowym) przeliczeniu na 100 posiadań, co jest trzecim wynikiem w NBA (Howard jest w tej kategorii dopiero 6), a w Defensive Win Shares swingman Filadelfii legitymuje się pierwszym wynikiem w NBA, ex-equo z centrem Orlando. Trzeba też wziąć pod uwagę, że, co do zasady, centrzy mają odrobinę łatwiej w obronie, bo są wysocy, masywni i stanowią ostatni bastion w drodze do kosza. Mój DPOTY to na tę chwilę Andre Iguodala.

Rookie of the Year

Dawid: Ricki gra ładnie i będzie wielki. Kemba ma momentami szybszy drybling od ludzi z getty-images ścigających strony za nielegalne umieszczanie fotek. Ale debiutantem roku jest dla mnie póki co Irving. Wziął na siebie ciężar ciągnięcia Cavs i nie zawodzi. Mecz w Bostonie pokazał, że stać go na wiele i gdyby jeszcze chociaż w 1/10 umiał tak podawać, jak Rubio i bronić w 1/3 jak Mbah a Moute, to byłby w TOP20 ligi.

Karol: Pisałem o tym niedawno i o ile wydaje mi się, że w dłuższej perspektywie czasowej Irving będzie lepszy niż Rubio, to do tej pory Hiszpan miał większy wpływ na grę, w sporej mierze dzięki temu, że po prostu gra więcej minut. Ale również jego przewagi w obronie nie można ignorować.

Adam: Kyrie Irving – wyścig o ROY między Irvingiem i Rubio jest bardzo wyrównany, ale po 1/3 sezonu moim zdaniem bardziej na miano debiutanta roku zasłużył jednak numer jeden draftu 2011. Jest najlepszym strzelcem wśród rookies, a do tego, swoje 18.1 punktów zdobywa z wysoką skutecznością 51.1% z gry. To jest znaczące osiągnięcie w porównaniu do pozostałych pierwszoroczniaków. Kolejnym debiutantem na liście najlepszych strzelców mającym skuteczność wyższą od 46% jest dopiero 13 John Leur (6.2 punktów i 55.8%). Pod względem asyst Irving wypada znacznie gorzej niż Rubio, ale średnia 4.9 i AST% wynoszące 35.1% to dobre osiągnięcia.

Mateusz: Ricky Rubio jest równie efektowny jak efektywny, a jego świetny sezon zamknął na razie usta krytykom. Mimo wszystko, mój głos w tej kategorii idzie do Kyrie Irvinga. Choć mam słabość do klasycznych PG, to jednak ostatnio większą rolę w NBA wydają się odgrywać combo guards. Kyrie Irving (podobnie zresztą jak Rubio) gra momentami jak stary weteran i praktycznie w pojedynkę ciągnie do góry słabych Cleveland Cavaliers, a w przeciwieństwie do młodego Hiszpana, nie może liczyć na wsparcie od zawodnika pokroju Kevina Love’a.

Coach of the Year

Dawid: Frank Vogel. Za to, że tak często udowadnia mi, że młody zespół pomimo braku wielkich super gwiazd potrafi grać dobrze w obronie i, co za tym idzie, wygrywać. Niestety, przez ciągłe męczenie meczów Bucks, nie miałem jeszcze możliwości zobaczenia Indiany w całym meczu tego sezonu, dlatego nie będę się więcej wypowiadał na jego temat.

Karol: Postawa Pacers oraz Jazz to niewątpliwie zaskoczenie, a co za tym idzie należy docenić trenerów tych drużyn, ale na mnie jeszcze większe wrażenie robi gra 76ers. Prezentują wyśmienity poziom w defensywie, znacznie odstając pod tym względem od pozostałych zespołów. Jest to niewątpliwie w sporej mierze zasługa Collinsa i dlatego też głosuję na niego.

Adam: George Karl – fantastycznie wykorzystuje możliwości swoich zawodników i wygrywa, mimo że nie ma gwiazd, ponieważ stworzył świetnie funkcjonujący zespół. Karl wykonał rewelacyjną prace, a wcale nie miał łatwego zadania. Bardzo krótki obóz treningowy rozpoczął w ograniczonym składzie, nie wiedząc czy do drużyny wróci Nene. Do tego Nuggets stracili Chandlera, który był ważnym elementem transferu Melo. Karl poradził sobie z tymi problemami, Nuggets wygrywają i w tym momencie mają drugi najlepszy wynik na zachodzie (15-7). Dlatego po 1/3 tego sezonu, to właśnie on najbardziej zasługuje na nagrodę dla najlepszego trenera.

Mateusz: Z doświadczenia wiem, że ta nagroda często jest przyznawana w dużej mierze za wyniki drużyny, ale mam nadzieję, że w tym roku nie dostanie jej Vinny Del Negro. Moim zdaniem, w dotychczasowej części sezonu, najlepszym trenerem był Doug Collins. W swoim drugim roku pracy z 76ers coach Doug nadal czyni niesamowite rzeczy i chyba w końcu udało mu się wydostać wszystko co najlepsze z drużyny, która jest jednym z największych zaskoczeń tej części sezonu. Najlepiej punktujący zawodnik Sixers, Louis Williams, notuje 15 punktów, a Andre Iguodala i jego partnerzy zaskakują dojrzałością i konsekwencją zarówno w ataku, jak i (a może przede wszystkim) w obronie.

Most Improved Player

Dawid: Marcin Gortat? Trochę szeptem i z lekkim garbem, żeby się nie wychylać, ale ten rok pokazuje, że Marcin – mimo swoich braków – potrafi sie odnaleźć jako lider nie tylko reprezantacji Polski, ale i słabiutkich Suns. Nieważne, że ponad połowa jego rzutów jest asystowana. Co z tego, że tak rzadko daje efektownie z góry. Marcin w tym sezonie pokazuje solidny wachlarz ruchów pod koszem, coraz lepiej opanowuje półdystans, jest pewny z wolnych i solidny na deskach. Ciekawe tylko na ile jego dobre statystyki mają związek ze słabością drużyny, w której gra. Czy gdyby grał zamiast np. Haywooda też by sobie tak dobrze radził?

Karol: Zagłosowałbym na Hawesa lub Bargnaniego, ale opuścili zbyt wiele spotkań. Zostaje więc trójka Paul George, Ryan Anderson oraz Brandon Jennings i mi najbardziej podoba się postęp tego ostatniego. Wydaje się, że w końcu dojrzał i zmądrzał, co ma przełożenie na znacznie lepszą efektywność (54 TS% vs 49 w zeszłym sezonie) przy zwiększonej ilości zdobywanych punków (20,6 vs 16,2 rok temu), a do tego rzadziej traci piłkę.

Adam: Ryan Anderson – …a może jednak Byron Mulles? W końcu poprawił swoją średnią punktową z 1.9 do 11.2. Nie da się ukryć, że to znaczący postęp, ale mimo wszystko znacznie bardziej cenię postęp Andersona. Z każdym rokiem jest on coraz lepszy i w tym sezonie stał się obok Howarda najlepszym zawodnikiem Magic. Poprawił swoją średnią o prawie 6 punktów do 16.5 i jest drugim strzelcem drużyny. Jest też drugim zbierającym z średnią 7.1 (w poprzednim sezonie 5.5). Ale przede wszystkim Anderson imponuje swoją skutecznością na dystansie, świetnie rozciąga grę Magic trafiając średnio 3 trójki w każdym meczu ze skutecznością 43.2%. Jest w tym sezonie najlepszy w całej lidze jeśli chodzi o liczbę celnych i oddanych rzutów za trzy. Idealnie wszedł w buty przepłaconego i obniżającego swoje loty Lewisa, którego odejście dało Andersonowi okazję do dłuższej gry i pokazania swoich możliwości.

Mateusz: Jak na razie, ciężko znaleźć naprawdę solidnego kandydata do tej nagrody, ale postawię w tym wypadku na Brandona Jenningsa. Choć Milwaukee Bucks nieco zawodzą oczekiwania (w dużej mierze z powodu nieobecności Andrew Boguta) i znajdują się gdzieś w środku tabeli Konferencji Wschodniej, znakomita gra młodego rozgrywającego sprawia, że przyszłość Bucks rysuje się w różowych barwach. Średnia punktowa Jenningsa (w przeliczeniu na mecz) wzrosła z 16,2 do 20,6, procent rzutów z gry z 39 do 43 procent, a skuteczność rzutów za trzy z 32 do 38 procent, ale oddaje ich w tym sezonie dużo więcej (znajduje się obecnie na trzeciej pozycji pod względem trafionych trójek). Brandon także częściej podaje niż w poprzednich rozgrywkach i ma nieco wyższą skuteczność z linii rzutów wolnych (81%).

Sixth Man of the Year

Dawid: Jason Terry znowu uderza. Aż strach pomyśleć, gdzie by teraz byli Mavs, gdyby nie The Jet. W pojedynku dwóch najlepszych rezerwowych ostatnich lat, Odom zostaje daleko w tyle.

Karol: James Harden. Oczywiście to jeden z tych „oszukanych” rezerwowych, ponieważ gra średnio 30 minut na mecz, ale wchodzi z ławki, więc formalnie jest „szóstym”. Harden jest tak dobry, że być może powinien zagrać w ASG. Spotkałem się nawet z opiniami rozsądnych ludzi jakoby był on lepszym zawodnikiem niż Durant.

Adam: Jams Harden – z roku na rok robi coraz większe postępy i w tym sezonie jest kluczowym zawodnikiem najlepszej drużyny zachodu. Mimo że Thunder w pierwszej piątce mają Duranta i Westbrook, to dopiero pojawienie się na parkiecie Hardena uruchamia ich pełne możliwości ofensywne. Harden daje niesamowitą energię z ławki, zdobywa dużo punktów, ale też jest bardzo dobrym kreatorem gry. Kiedy jest on na boisku Thunder zdobywają aż 116.88 punktów w przeliczeniu na 100 akcji i jest on pod tym względem lepszy niż dwójka liderów drużyny z Oklahomy. Natomiast bez niego zdobywają aż o 24 punkty mniej.

Mateusz: Wahałem się pomiędzy Jasonem Terrym, a Mo Williamsem. Ostatecznie zdecydowałem się na wybór tego pierwszego. Jet wrócił do roli, w której najlepiej się czuje, czyli rezerwowego killera, który uderza wtedy, kiedy przeciwnicy najmniej spodziewają się ataku. W trudnych sytuacjach, w Mavericks ostatnio panuje zasada jak trwoga to do Jeta.

Bohater 4kwarty

Dawid: W ostatniej kwarcie podaje do Chrisa Paula. W najważniejszych momentach tylko jego spokój może nas uratować. Podając mu piłkę wiesz, że w głupi sposób jej nie straci. Potrafi sam wykreować dla siebie akcję, albo efektownie podać kiedy tego najbardziej potrzeba. Do tego dochodzi jeszcze nieoceniona defensywa i przechwyty. Samo to, że bez chwili namysłu pomyślałem o nim w tej kategorii jeszcze bardziej wzmacnia mój wybór MVP sezonu.

Karol: Chris Paul. Już kilka razy w tym sezonie zaimponował mi grą w czwartej kwarcie. Nie drży mu ręka jak LeBronowi, a nie odpala też durnych rzutów jak Kobe. Właściwie łączy cechy tych dwóch graczy: może efektywnie zdobywać punkty, ale też jest wyśmienitym kreatorem. Zresztą nie przez przypadek Hornets przez lata byli jedną z najlepszych drużyn w clutch.

Adam: Kevin Durant – ostatnie sekundy meczu, decydując akcja, wtedy piłkę najbardziej chciałbym oddać w ręce KD. Nie tylko dlatego, że tak fantastycznie zakończył mecz z Mavs, pięknym buzzer-beaterem. Durant w tym sezonie bardzo dobrze gra na finiszach wyrównanych spotkań i jeśli mnie pamięć nie myli, jeszcze nie spudłował w końcówce ważnych wolnych, z czego niedawno zasłynęli LeBron i Rose. W kluczowych momentach można na niego liczyć.

Mateusz: Lebron James. Tak na serio, to gdybym ja miał zdecydować komu oddać ostatnią piłkę byłby to Jason Terry. Nie mam żadnych statystyk na potwierdzenie mojego zdania, ale, według mnie, jest on najlepszym obecnie w NBA ekspertem od trafiania pozornie niemożliwych rzutów.


NBA

Kategoria: NBA 11/12, różne - Tagi: andre iguodala, brandon jennings, chris paul, doug collins, dwight howard, frank vogel, george karl, james harden, jason terry, kevin durant, kyrie irving, lebron james, loul deng, marcin gortat, ricky rubio, ryan anderson
SHARE THIS Twitter Facebook Delicious StumbleUpon E-mail

11 Comments

  1. assayem's Gravatar assayem
    04-02-2012 at 10:00 | Permalink

    Bardzo fajny artykuł, róbcie więcej tego typu rzeczy.

  2. wally's Gravatar wally
    04-02-2012 at 11:30 | Permalink

    Z tego co widze, najciekawszy bedzie wyscig po MIP.
    Moich dwoch kandydatow nie zostalo wymienionych.
    Mysle, ze na ten moment ciezko ocenic na ile rowna bedzie forma gracza MIP (a na pewno to jeden z najwazniejszych aspektow), ale warto bedzie sie przygladac Millsapowi oraz wg mnie jeszcze uwazniej Lowryemu.

  3. assayem's Gravatar assayem
    04-02-2012 at 12:21 | Permalink

    Bohater 4kwarty??? Zdecydowanie Kevin Durant.

  4. spitta hitta's Gravatar spitta hitta
    04-02-2012 at 13:59 | Permalink

    jesli Rox wejdą do PO to bezkonkurencyjnie MIP idzie do Lowrego, to co on gra w tym sezonie to jest all star i generalnie to on z Paulem na ten moment są najlepszymi pg nba :]

  5. lorak's Gravatar lorak
    04-02-2012 at 14:55 | Permalink

    wally, spitta hitta,
    Lowry już w zeszłym sezonie grał na podobnym poziomie, więc trudno uznać, że zrobił jakiś istotny postęp. poza tym po fantastycznym początku sezonu ostatnio gra znacznie gorzej, a co za tym idzie lecą mu w dół statsy, którymi pewnie się głównie sugerujecie – RPG, APG oraz SPG. tak więc gdyby przez całe rozgrywki utrzymał poziom z ~pierwszych dwóch tygodni, to liczyłby się w wyścigu o tą nagrodę. ale w obecnej formie w żadnym razie MIP mu się nie należy.

    co do Millsapa (który jest najlepszym PF w lidze i prędzej widzę go w walce o MVP niż MIP :)), to on też już w poprzednim sezonie grał na podobnym poziomie. tzn. teraz znacznie poprawił się na desce i ograniczył straty, ale to raczej za mało, by zostać wyróżnionym „największym postępem”.

  6. spitta hitta's Gravatar spitta hitta
    04-02-2012 at 17:35 | Permalink

    serio, nie wierze,ze wskazujac przy MVP na Paula kierujecie sie tylko statsami (ad. Lowry), wiec nie sugerujcie innym,ze sa tępi jesli wskazują kogos innego niz Wy w jakiejkolwiek kategorii ;]

    Lowry ma wieksze szanse na MIP własnie w tym sezonie, ewentualnie chyba tylko Harden, oczywiscie to tylko moja opinia i nie, nie sugeruje sie suchymi boxami, ja oglądam mecze :]

  7. JT's Gravatar JT
    04-02-2012 at 18:10 | Permalink

    Paul rzeczywiscie przejal dowodzenia w Clippers, ale mimo wszystko James gra na najwyzszym poziomie w tym roku i goni go jedynie Durant. Wiec mimo wszystko jest głównym kandydatem do MVP.

    A i MIP ofc do Lowryego, bo jezeli chodzi o Andersona to raczej chwilowy zryw

  8. Raf85's Gravatar Raf85
    04-02-2012 at 18:30 | Permalink

    Może MIP dla Grega Monroe? Wiem, że gra w słabej ekipie jednak trzeba przyznać, że postępy poczynił. Lorak ma rację Lowry ostatnio obniżył loty.

  9. sytuacja's Gravatar sytuacja
    04-02-2012 at 23:56 | Permalink

    hmm
    uważam tak jak ww. kolega, że LeBron aktualnie odbiera statuetkę MVP. Opanował on ligę tak jak samo jak w ostatnich latach, a jedynym graczem, który dotrzymuje mu kroku to Durant i ew. CP3.

  10. spitta hitta's Gravatar spitta hitta
    05-02-2012 at 12:32 | Permalink

    + chyba Harrington będzie mocno się liczył w walce o 6th mana.

  11. edi's Gravatar edi
    05-02-2012 at 21:57 | Permalink

    Kyle Lowry zadnego glosu na MIP?? WTF IS GOING ON?

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

* Skopiuj ten kod:

* Wpisz lub wklej kod:

4,312 Spam Comments Blocked so far by Spam Free Wordpress

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

4kwarta NEWS

  • NBA playoffs Top 5 (21.05)
  • NBA playoffs Top 5 (20.05)
  • NBA playoffs Top 5 (17.05)
  • NBA playoffs Top 5 (16.05)
  • NBA playoffs Top 10 (15.05)
  • Small Market, Big Heart
  • NBA playoffs Top 5 (14.05)
  • Przed drugą rundą – zachód
  • NBA playoffs Top 5 (13.05)
  • NBA playoffs Top 5 (12.05)
  • Przed drugą rundą - wschód
  • NBa playoffs Top 5 (11.05)

Blog

  • NBAcodziennie
  • Archeobasketologia
  • Power Ranking
  • NCAA
  • Podcast
  • TRADE RUMORS
  • Airball spod kosza
  • NCAA od podstaw
  • Skarb Kibica NBA 2011/12
  • Overtime
  • Archiwum

Warto przeczytać

  • Airball spod kosza: 44 mecze pierwszej rundy
  • Smaczki i krzaczki – pierwsza runda
  • O Drafcie, NCAA i limicie wiekowym
  • Airball spod kosza: Mistrzowie na wakacjach, myślą o przyszłości
  • Przygotowania Olka Czyża do Draftu
  • Rookie Ranking vol.4
  • Nagrody 4kwarty za sezon 2011/12
  • Plusy ujemne i dodatnie minusy: straty
  • O Rajonie ciąg dalszy
  • Plusy ujemne i dodatnie minusy: bloki

W halach NBA (galeria)

Wyniki

Dołącz do nas

Współpraca

Linki

  • about NCAA
  • MVP Magazyn
  • NBA & NCAA na DVD
  • PolskiKosz.pl
  • RotoStrefa. Nasz Punkt Widzenia.
  • Sport24.pl
  • Typy NBA
  • widziane z półdystansu
  • wyniki na żywo

Szukaj

buttony

blog Czwarta Kwarta - to co najważniejsze o NBA Cavs.e-nba.pl - serwis poświęcony Cleveland Cavaliers Daveknot Enbiej.pl - NBA, koszykówka HORNETS.PL IVERSON.probasket.pl Nasz Kosz NBA Every Day - NBA, NCAA, koszykówka NBAonline Denver Nuggets poprostubasket.bloog.pl – Koszykarski blog Slamdunk League ToplistaNBA Typer - zabawa bukmacherska Wysoko nad obręczą – Koszykówka w szerokiej perspektywie Zawsze po pierwsze Koszykówka

EvoLve theme by Theme4Press  •  Powered by WordPress Czwarta-Kwarta.com
to co najważniejsze o NBA

Switch to our mobile site