Copyright Czwarta-Kwarta.com   Wszelkie prawa zastrzeżone
STRONA GŁÓWNA         KONTAKT         ARCHIWUM
autorem wszystkich tekstów jest Adam Szczepański
NBA FINALS 2008 - GAME 5
Where
NBA 2007/08
happens.
16.06.08
Spotkanie numer 5 to był kolejny mecz walki. Oba zespoły robiły wszystko co mogły, aby zagwarantować sobie zwycięstwo. Celtics byli bardzo bliscy wygrania tego spotkania i zdobycia upragnionego tytułu, jednak Lakers swoją determinacją nie pozwolili im na to. Dla gospodarzy mógł to być koniec marzeń o mistrzostwie i było widać, że nie zamierzają jeszcze rozpoczynać wakacji. Dlatego czeka nas powrót do Bostonu i dalsza rywalizacja pomiędzy tymi drużynami.

Bohater meczu: Kobe Bryant
Drużyna z LA znalazła się pod ścianą, dlatego nie mogli tego spotkania przegrać. W takiej sytuacji lider Lakers musiał zagrać na najwyższym poziomie. Kobe rozpoczął mecz od fantastycznej pierwszej kwarty. W ciągu tych 12 minut zdobył 15 punktów, trafił 5 rzutów z gry na 8 prób, w tym 3 na 4 za trzy.  Dzięki temu Lakers szybko objęli prowadzenie i zako
ńczyli tą część 17 punktowym prowadzeniem. Druga kwarta wyglądała jednak zupełnie inaczej, Celtics odrobili straty, a Bryant nie zdobył ani jednego punktu. W kolejnej części gry nie poprawił swojej skuteczności i czwartą kwartę rozpoczynał z 18 punktami na koncie. Gdyby utrzymał swoją dyspozycję z samego początku w kolejnych kwartach, Lakers mogliby znacznie szybciej zagwarantować sobie zwycięstwo, ale w takiej sytuacji musiał poprowadzić drużynę w decydującym momencie. I Kobe zrobił co do niego należało. Przez nieco ponad dwie ostatnie minuty, kiedy ważyły się losy meczu, Bryant zdobył 5 z 8 punktów dla gospodarzy.  Jednak znacznie ważniejsze od punktów były jego przechwyty. W całym spotkaniu miał ich 5, 3 z nich w ostatniej kwarcie, a 2 z nich okazały się kluczowe dla ostatecznego wyniku. Kiedy do końca spotkania pozostały 3 minuty i 23 sekundy, Celtics przegrywali 91-94, a piłkę miał Pierce. To mogła być akacja w której drużyna z Bostonu doprowadziłaby do remisu, albo chociażby zminimalizowała straty do jednego punktu. Wtedy Kobe świetnie zagrał w defensywie i zabrał piłkę liderowi Celtics. Kolejny przechwyt był jeszcze istotniejszy. Na 40 sekund przed końcem Lakers prowadzili dwoma punktami, ale to goście rozgrywali akcję w ataku. Bryant ponownie wybił piłkę Pierce'owi i wsadem powiększył przewagę swojej drużyny. To był decydujący moment, gdyby Celtics wyrównali różnie mogłoby to się zakończyć. Przechwyt Bryanta i cztery punkty przewagi zapewniły im zwycięstwo.

Decydujące elementy:

Gasol
Wreszcie Gasol rozegrał bardzo dobre spotkanie od samego początku aż do ko
ńca. W pierwszej połowie zdobył 9 punktów i miał 7 zbiórek. We wcześniejszych meczach miał już dobre występy w pierwszych 24 minutach, ale potem zawodził. W tym spotkaniu jednak to się nie powtórzyło. W drugiej połowie Hiszpan zagrał równie dobrze, zdobył 10 punktów i 6 zbiórek. Przed meczem Gasol mówił, że postara się być bardziej agresywny, zwłaszcza w ataku. I rzeczywiście spełnił tą obietnice. W końcu oglądaliśmy klasowego gracza, a nie tylko solidnego zawodnika pierwszej piątki nie potrafiącego poradzić sobie z presją finałów. Pozostaje jednak pytanie dlaczego wcześniej nie potrafił zmobilizować się do takiego występu. Gdyby Gasol grał tak dobrze od początku finałów może Lakers nie musieliby w meczu numer 5 grać o przetrwanie. Teraz ważne jest dla Lakers, aby również w kolejnym spotkaniu zagrał on na takim samym poziomie. Bez tego drużyna z LA może pożegnać się z marzeniami o tytule.

Fisher i Odom
Fisher w drugiej połowie pokazał jak może być przydatny dla drużyny. Weterani muszą w takich meczach grać na najwyższym poziomie i Fisher wykonał swoją pracę. We wcześniejszych spotkaniach zawodził, teraz jednak wszyscy w LA czuli, że muszą wygrać i zagrali znacznie lepiej. Rozgrywający Lakers w drugiej części gry zdobył 10 punktów, w tym kilka ważnych z rzutów wolnych w ko
ńcówce, a mecz zakończył z 15 punktami na koncie.

Odom natomiast w drugim kolejnym meczu odnotował double-double. W poprzednim spotkaniu jednak  większość ze swoich punktów zdobył w pierwszej połowie, a potem nie był już tak widoczny. W spotkaniu numer 5 nie popełnił tego błędu i utrzymał solidną grę przez cały mecz. W pierwszej połowie zdobył 11 punktów, w drugiej 9. Dzięki dobrej dyspozycji jego, Fishera i Gasola, Kobe wreszcie miał odpowiednie wsparcie w ataku.

Pierce
Rozegrał świetny mecz pod względem statystyk indywidualnych. 36 punktów, 6 zbiórek i 8 asyst jednak nie zapewniło Celtics zwycięstwa. Robił co mógł by poprowadzić swoją drużynę do wygranej, ale ostatecznie to jego straty przesądziły o ich porażce. Przegrał indywidualny pojedynek z Bryantem w ostatnich minutach. Na 40 sekund do ko
ńca Pierce mógł doprowadzić do remisu, ale Kobe wybił mu piłkę. Wiadomo, że nie liczą się statystyki tylko skuteczna gra w najważniejszych momentach i tym razem Pierce nie popisał się.

Rezerwowi
Celtics mają coraz poważniejsze problemy z kontuzjami, ale na szczęście mają również duże wsparcie z ławki. Co prawda zmiennik Perkinsa, Powe, nie zaprezentował się dobrze i grał zaledwie kilka minut, ale swoje zrobił Brown. Jak zawsze solidnie zagrał także Posey, chociaż tym razem w minimalnym stopniu wspomógł zespół w ataku. Natomiast Rondo skutecznie zastępowali House i Cassell. Zwłaszcza ten drugi mógł okazać sie bohaterem meczu, po tym jak rozegrał kilka skutecznych akcji w czwartej kwarcie. Trener Rivers przypomniał sobie także o Tony'm Allenie, który zagrał solidne spotkanie. W sytuacji, gdy Celtics właściwie stracili dwóch swoich podstawowych graczy, każdy kolejny zawodnik z ławki wnoszący coś do gry jest bardzo ważny. Jednak tym razem 28 punktów rezerwowych nie wystarczyło by Celtis wygrali.

Gracze z ławki Lakers nie wnieśli tylko do gry co rezerwowi gości, ale zwłaszcza Farmar zdobywając 11 punktów miał swój udział w tym zwycięstwie. Po raz kolejny zawiódł natomiast Vujacic trafiając tylko 2 z 10 rzutów z gry. Najciekawsze w tym meczu było jednak pojawienia się na boisku Mihma. To był jego pierwszy występ w tegorocznych playoffs i na prawdę trudno wytłumaczyć, dlaczego Jackson zdecydował się go wystawić.

Trzecia kwarta
To był pierwszy mecz tegorocznych finałów, w którym Lakers wygrali trzecią kwartę. Na początku fatalnie zagrali w drugiej kwarcie, kiedy przez prawie 7 minut nie zdobyli punktów i pozwolili Celtics odrabiać straty. Dlatego musieli znacznie lepiej zaprezentować się na początku drugiej połowy. Jednak wcześniejsze spotkania wskazywały, że trzecią kwartę wygrywają zawsze Celtics. Gdyby stało się tak samo i tym razem, Lakers mogliby dzisiaj pakować się na wakacje. Po raz pierwszy zagrali bardzo dobrze w tej części i zwłaszcza dzięki ostatnim trzem minutom wygrali tą kwartę 6 punktami obejmując dziewięciopunktowe prowadzenie.


Lakers
Gospodarze byli pod ścianą i musieli ten mecz wygrać. Świetnie zagrała cała pierwsza piątka, co zapewniło im zwycięstwo. Wreszcie Kobe miał wsparcie zarówno od Gasola, Odoma i Fishera. Ale czy w Bostonie są to w stanie powtórzyć? To był pierwszy mecz, w którym wszyscy zagrali na wysokim poziomie. Wcześniej zawodnicy wspierający Bryanta zawodzili w najważniejszych momentach. Mecz numer 6 będzie kolejnym, w którym Lakers będą walczyć o przetrwanie i na pewno łatwo się nie poddadzą. Ale to nie będzie już ich hala i może być znacznie trudniej, tym bardziej, że wiemy jak silni u siebie są Celtics.

Celtics
Drużyna z Bostonu wiedziała, że Lakers w tym meczu rzucą się do walki i zrobią wszystko by wygrać. Mimo to Celtics byli bardzo bliscy zdobycia mistrzostwa już po tym spotkaniu. Pozwolili Lakers się wyszaleć, przedłużyć serię, a teraz przychodzi czas by to zako
ńczyć. Celtics będą grali u siebie i już znacznie bardziej będą zdeterminowani by wygrać. W tym meczu widzieli, że nic się nie stanie jak przegrają, kolejny muszą wygrać. Nie mogą sobie pozwolić na siódme starcie, bo wtedy może wydarzyć się wszystko. Dla nich kolejne spotkanie powinno być ostatnim i na pewno zrobią wszystko by tak się stało. Możemy oczekiwać fantastycznej gry wielkiej trójki i defensywy na najwyższym poziomie.
2008 Celtics - Lakers ? - ?
1987 Lakers - Celtics 4 - 2
1985 Lakers - Celtics 4 - 2
1984 Celtics - Lakers 4 - 3
1969 Celtics - Lakers 4 - 3
1968 Celtics - Lakers 4 - 2
1966 Celtics - Lakers 4 - 3
1965 Celtics - Lakers 4 - 1
1963 Celtics - Lakers 4 - 2
1962 Celtics - Lakers 4 - 3
1959 Celtics - Lakers 4 - 0
Historia rywalizacji
Dotychczasowy stan rywalizacji:
Celtics 8 - 2 Lakers
-
Analiza przed Finałem 2008  [4.06.08]
GAME 1  [6.06.08]
GAME 2  [9.06.08]
GAME 3  [11.06.08]
GAME 4  [13.06.08]