Copyright Czwarta-Kwarta.com Wszelkie prawa zastrzeżone
3.07.2008
Draft day trades
Bucks-Nets
Bucks
Po kilku nieudanych latach budowy drużyny w oparciu o młodych graczy, władze Bucks zdecydowały się na pozyskanie doświadczonego zawodnika mogącego znacząco wzmocnić zespół. Jefferson będzie bardzo dobrym uzupełnieniem w ofensywie dla Redda. W Milwaukee w ostatnich sezonach mieli lidera i kilku świetnych graczy wokół niego. Jednak brakowało im drugiej gwiazdy, zawodnika, który razem z Reddem poprowadziłby zespół. Jefferson jest graczem wszechstronnym, który bardzo dużo daje drużynie i co najważniejsze potrafi być drugą opcją. Po sezonach spędzonych u boku Cartera, nie powinien mieć problemów ze zgraniem się z rzucającym obrońcą Bucks.
Po zatrudnieniu nowego generalnego managera i trenera było wiadomo, że w Milwaukee będzie sporo zmian. Wydaje się, że pozyskanie Jeffersona to doby ruch na początek, który pomoże im już w przyszłym sezonie zacząć wygrywać. Nie muszą teraz czekać, aby młodzi gracze nabrali doświadczenia. Chociaż z drugiej strony, zrezygnowanie z Yi jest dość dziwne. Rok temu bardzo długo walczyli o to by ostatecznie zagrał on w ich drużynie. Dlatego wydawało się, że będą chcieli wokół niego zbudować siłę młodych Bucks. Chińczyk swój debiutancki sezon co prawda zakończył szybciej z powodu kontuzji, ale wcześniej spisywał się dobrze, udowadniając swój talent. Możliwe jednak, że Yi i jego manager ciągle nie byli zadowoleni z pobytu w Milwaukee, dlatego Bucks poddali się i oddali go do Nets.
Ostatnią kwestą tego transferu jest niezadowolenie z jego faktu Jeffersona. Teraz władze drużyny z Milwaukee muszą przekonać swojego nowego gracza, że tu także ma szanse na walkę o wysoką stawkę. Wiadomo, że tylko zadowolony zawodnik jest w stanie dać z siebie wszystko i na prawdę pomóc drużynie. Dlatego Bucks muszą go do tego przekonać, a pomóc w tym mogą kolejne udane transfery.
Nets
Oddanie Kidda było pierwszym etapem przebudowy drużyny, kolejnym jest wymiana z udziałem Jeffersona. Nets widocznie stawiają na młodych graczy. Harris i Yi to zawodnicy przyszłości, którzy za kilka lat mogą być gwiazdami nie tylko swojej drużyny. Innym istotnym aspektem tego transferu są także kwestie finansowe. Jefferson ma kontrakt ważny jeszcze trzy sezony za ponad $42 miliony, natomiast pozyskany z Bucks Simmons tylko na dwa lata ($20 milionów). Podczas gdy, Yi ma kontrakt debiutancki, co pozwoli Nets utrzymać tego gracza za niezbyt duże pieniądze. To daje spore oszczędności przed sezonem 2010/11, kiedy wolnym agentem będzie mógł zostać James, Wade, Bosh i Stoudemire. Wiadomo, że celem Nets będzie pozyskanie tego pierwszego, a wymiana z Bucks jest pierwszym krokiem by móc zaoferować LeBronowi odpowiedni kontrakt.
Wolves - Grizzlies
Wolves
W wymianie pomiędzy Wolves i Grizzlies w największym stopniu chodziło oczywiście o debiutantów. Drużyna z Minnesoty zrezygnowała z wybranego przez siebie obrońcę Mayo i pozyskali gracza z numerem 5, Love. Tym samym zdecydowali się na duet podkoszowy Jefferson-Love, zamiast duetu obrońców Foye-Mayo. Czy to dobra decyzja i który zawodnik w przyszłości będzie większą gwiazdą okaże się za kilka lat. Teraz jednak możemy powiedzieć, że pozostała część wymiany jest korzystniejsza dla drużyny z Minnesoty. Po pierwsze pozyskali świetnego strzelca w postaci Millera. Wolves opierają swoją grę na rewelacyjnym podkoszowym Jeffersonie i młodym rozgrywającym Foye'u. Brakowało im zawodnika na pozycję dwa/ trzy potrafiącego skutecznie zdobywać punkty. Dlatego Miller może okazać się bardzo przydatny.
Pod drugie pozbyli się zupełnie niepotrzebnych weteranów Walkera, Jarica i Bucknera, którzy grali słabo a mają ogromne kontrakty. Wszyscy ci zawodnicy mają umowy jeszcze na trzy lata za ponad $63 miliony, z tym, że drużyna może rozwiązać kontrakt z Walkerem po przyszłym sezonie.
Wolves dostali natomiast, poza Millerem, jeszcze Cardinala i Collinsa. Ostatni z nich ma umowę na jeszcze jeden sezon, natomiast pozostała dwójka na dwa lata. To znaczy, że oddali kontrakty znacznie dłuższe niż te które otrzymali. Czyli w sezonie 2010/11 będą mieli sporo wolnych pieniędzy. A biorąc pod uwagę, że oddali 3 niepotrzebnych zawodników, a w zamian dostali bardzo przydatnego Millera, jest to dobry transfer.
Grizzlies
Zdecydowali się przejąć długie i niekorzystne kontrakty weteranów, aby pozyskać Mayo. Drużyna z Memphis będzie budowała swoją siłę na młodych graczach. Gay, Conley, Warrick i teraz Mayo to mają być zawodnicy, którzy za kilka lat stworzą silną drużynę. Doświadczeni gracze pozyskani z Wolves będą odrywać w nowej drużynie tylko rolę głębokiej rezerwy. Grizzlies będą czekali aż ich umowy się skończą by móc wtedy podpisać wysokie kontrakty ze swoimi młodymi gwiazdorami.
Podczas draftu mówiło się również wiele o transferach Pacers, między innymi z udziałem O'Neala, jednak na razie nie są to oficjalne wymiany i ciągle musimy czekać na ich potwierdzenie.