Copyright Czwarta-Kwarta.com   Wszelkie prawa zastrzeżone
STRONA GŁÓWNA         KONTAKT         ARCHIWUM
autorem wszystkich tekstów jest Adam Szczepański
free hit counter
Cavs - Pistons   4:0
MECZ 4

Cavs - Pistons  99:78


Gracz meczu: LeBron James
James ponownie zagrał na najwyższym poziomie, a jego Cavs pewnie pokonali Pistons awansując do drugiej rundy. James zakończył spotkanie z dorobkiem 36 punktów, 13 zbiórek i 8 asyst. W całej serii jego średnie wyniosły 32 punkty, 11.3 zbiórek i 7.5 asyst, tym samym został dopiero trzecim zawodnikiem w historii NBA, który odnotował statystyki na poziomie 30 punktów, 10 zbiórek i 7 asyst w pojedynczej serii playoffs.

Decydujące elementy:
:: rzuty za trzy - Cavs 6-13 (46.2%), Pistons 1-10 (10%)
:: rzuty wolne - Cavs 23-24 (95.8%), Pistons 15-18 (83.3%)
:: zbiórki - Cavs 41, Pistons 30

Cavs

Drużyna z Cleveland potwierdza w playoffs swoją ogromną siłę, którą prezentowali w sezonie zasadniczym. Nie tylko zostali pierwszą drużyną, która awansowała do drugiej rundy, ale także jedyną, która w tegorocznej pierwszej rundzie nie przegrała żadnego spotkania. Poza tym, są dopiero trzecim zespołem w historii, który wygrał do zera serię playoffs, pokonując swoich rywali za każdym razem dwucyfrową różnicą punktów. Teraz Cavs mogą spokojnie odpocząć i przygotowywać się na następny pojedynek ze zwycięzcą serii Hawks-Heat. W czwartym meczu, poza Jamesem, bardzo dobrze zaprezentował się Williams, pobił swój rekord playoffs zdobywając 24 punkty, a za trzy trafił 4 razy na 7 prób.

Pistons
To był bardzo słaby sezon dla ekipy z Detroit i zakończył się dla nich fatalnie. Bezsprzecznie są najgorszą drużyną tegorocznych playoffs. Zupełnie nie potrafili zagrozić swoim rywalom i przegrali średnio różnicą 15.5 punktów. W czwartym spotkaniu po raz pierwszy w playoffs, zawodnik Pistons zdobył ponad 20 punktów, było ich nawet dwóch - McDyess miał 26 punktów i 10 zbiórek, a rezerwowy Bynum zaliczył 22 punkty. Niestety na nic się to nie zdało. Tylko w pierwszej kwarcie mecz był wyrównany, potem już tylko Cavs dominowali i systematycznie powiększali swoją przewagę. Zawiedli liderzy, Hamilton, Wallace i Prince zdobyli w sumie tylko 8 punktów przy skuteczności z gry na poziomie 12.5%.
___________________________________________________


MECZ 1


Cavs - Pistons  102:84


Gracz meczu: LeBron James
James fantastycznie rozpoczął tegoroczne playoffs i poprowadził swoją drużynę do pewnego zwycięstwa. Po raz kolejny pokazał swoją wyższość nad rywalami i był nie do zatrzymania. Zdobył 38 punktów ze skutecznością z gry na poziomie 65%. Poza tym, zbliżył się do triple-double zaliczając 8 zbiórek i 7 asyst.

Decydujące elementy:
:: wsparcie dla Jamesa - poza nim, 4 zawodników Cavs zdobyło przynajmniej 12 punktów
:: asysty - Cavs mieli ich aż 9 więcej (24-15)
:: rzuty wolne - Cavs 23-27, Pistons 10-12
:: słaby mecz Prince'a - był najgorszym zawodnikiem swojej drużyny i jako jedyny z pierwszej piątki nie miał dwucyfrowego dorobku punktowego, 4 punkty zdobył trafiając tylko 2 z 7 rzutów, do tego miał zaledwie 2 asysty i jedną zbiórkę

Pistons
Tak jak można było się spodziewać, w Cleveland nie mają oni większych szans na zwycięstwo. Robili co mogli, ale nie byli w stanie przeciwstawić się rewelacyjnie grającym gospodarzom. Najlepiej zaprezentował się Stuckey, zdobył 20 punktów, ale miał niezbyt imponującą skuteczność z gry, 33.3%.

Cavs
Prowadzeni przez Jamesa systematycznie powiększali przewagę nad Pistons, by ostatecznie pokonać ich różnicą 18 punktów. Pozostali zawodnicy Cavs nie odnotowali imponujących statystyk, ale robili swoje i skutecznie wspierali swojego lidera. Jednak łatwe zwycięstwo nie powinno ich uśpić, muszą pamiętać, że Pistons to bardzo doświadczona drużyna, która już w kolejnym meczu może im poważnie zagrozić.
___________________________________________________


MECZ 2


Cavs - Pistons  94:82


Gracz meczu: LeBron James
Tym razem James nie miał już tak wysokich zdobyczy punktowych jak w meczu numer jeden, ale skuteczniej walczył na tablicach będąc pierwszym zbierającym Cavs. Kiedy usiadł na ławce na początku czwartej kwarty, a gospodarze mieli ponad 20 punktów więcej wydawało się, że już do końca spotkania będzie odpoczywał. Jednak dobra gra zmienników Pistons zmusiła go do powrotu na parkiet, nie pozwolił on rywalom na odrobienie strat i zapewnił Cavs drugie zwycięstwo. W sumie zdobył 29 punktów ze skutecznością na poziomie 50%, do tego dołożył 13 zbiórek i 6 asyst.

Decydujące elementy:
:: zbiórki - Cavs 43, Pistons 34
:: rzuty wolne - Cavs 32-43 (74.4%), Pistons 13-16 (81.3%)
:: słabe występy Wallace'a i Prince'a - Sheed miał na swoim koncie tylko 8 punktów i 4 zbiórki, natomiast Prince po raz kolejny zagrał fatalnie odnotowując 2 punkty (spudłował 4 z 5 rzutów) i 3 zbiórki. Jeśli tak słabo grają najważniejsi zawodnicy, nawet bardzo dobre występy rezerwowych nie są w stanie zapewnić Pistons zwycięstwa

Cavs
Gospodarze szybko objęli znaczące prowadzenie i utrzymali je do samego końca. Na początku czwartej kwarcie ich przewaga wyniosła aż 29 punktów i wtedy poczuli się chyba zbyt pewnie. Rezerwowi Pistons wykorzystali przekonanie gospodarzy, że mecz jest już rozstrzygnięty i zaczęli odrabiać starty. W rezultacie, na niespełna 4 minuty przed końcem Cavs mieli już tylko 7 punktów więcej. Na szczęście gospodarze w porę się obudzili, nie pozwolili Pistons bardziej się zbliżyć i utrzymali prowadzenie. Przez trzy pierwsze kwarty drużyna prowadzona przez najlepszego trenera sezonu prezentowała rewelacyjną koszykówkę i pokazała, że ekipa z Detroit nie ma z nimi szans. Ostatnie 12 minut trochę zepsuło ten obraz, ale może im to pomóc w spotkaniach w Detroit, teraz będą pamiętać, że nawet przy tak dużej przewadze nie mogą zlekceważyć rywala. Z zawodników Cavs, poza Jamesem, bardzo dobrze zagrał duet obwodowy Williams-West. Pierwszy z nich zaliczył 21 punktów i 7 asyst, drugi 20 punktów i 4 asysty. Nie popisali się natomiast rezerwowi, którzy w sumie zdobyli tylko 10 punktów ze skutecznością z gry zaledwie 9.1%. To właśnie przez ich słabą dyspozycję Pistons udało się zmniejszyć ogromną przewagę Cavs.

Pistons
Przez pierwsze 5 minut czwartej kwarty Bynum i Afflalo zdobyli łącznie 18 punktów, a Herrmann dorzucił jeszcze trójkę i z 29 punktów straty zrobiło się tylko 11. Jednak sami rezerwowi nie byli w stanie pokonać tak silnej drużyny jak Cavs, a podstawowi zawodnicy gości grali bardzo słabo. Z graczy pierwszej piątki jedynie Hamilton i Stuckey mieli na swoim koncie ponad 10 punktów (odpowiednio 17 i 14). Może w Detroit zaprezentują się trochę lepiej, ale nawet zwycięstwo w jednym meczu wydaje się bardzo mało prawdopodobne, po tym co Pistons pokazali w dwóch pierwszych spotkaniach.
___________________________________________________


MECZ 3


Cavs - Pistons  79:68


Gracz meczu: LeBron James
James po raz kolejny pokazał, że zasługuje na miano MVP prowadząc swoją drużynę do ważnego zwycięstwa w Detroit. Po fatalnej trzeciej kwarcie, w której Cavs zdobyli zaledwie 9 punktów, dzięki czemu gospodarze doprowadzili do remisu, mogło się wydawać, że ostatnie 12 minut będzie bardzo wyrównane. Cavs mogli jednak liczyć na swojego lidera, który poprowadził ich do bardzo dobrej gry i zapewnił im trzecie zwycięstwo. W czwartej kwarcie zdobył 11 punktów i zaliczył 3 asysty. Mecz zakończył z dorobkiem 25 punktów, 11 zbiórek i tylko jedna asysta zabrakła mu do osiągnięcia trilpe-double. Poza tym, bardzo dobrze spisywał się również w obronie, miał 3 przechwyty i 2 bloki.

Decydujące elementy:
:: czwarta kwarta - Cavs przegrali trzecią kwartę 9-16, natomiast na początku czwartej odnotowali serię 18-2 i na 4 minuty przed końcem prowadzali różnicą 16 punktów. Ostatecznie wygrali tą część gry 26-15
:: defensywa - to był mecz zdominowany przez obronę. To właśnie dzięki niej Pistons mieli udaną trzecią kwartę, ale w ostatniej części znacznie skuteczniej bronili Cavs, pozwalając swoim rywalom na zdobycie tylko 15 punktów

Pistons
Przed własną publicznością Pistons byli znacznie groźniejsi dla Cavs niż to miało miejsce w Q Arena. Jednak ich bardzo dobra defensywa i walka na całym parkiecie i tak nie wystarczyły, by pokonać Cavs. Udało im się zatrzymać Williamsa i Westa, ale na Jamesa nie mieli sposobu i po raz kolejny musieli uznać wyższość swoich rywali. Tak jak w poprzednich spotkaniach, także teraz Pistons największe problemy mieli w ataku. Tylko dwóch zawodników zdobyło ponad 10 punktów (Hamilton 15 i Stuckey 12), a skuteczność z gry całego zespołu była na poziomie 38%. Ten mecz był ostatnią szansą Pistons na nawiązanie walki z Cavs, teraz już właściwie są wyeliminowani z playoffs. Tak więc, po tym jak siedem razy z rzędu grali co najmniej w finale wschodu, teraz zakończą swój występ w playoffs prawdopodobnie po 4 meczach.

Cavs
Bardzo słabo grali zawodnicy obwodowi Cavs, Williams i West zdobyli w sumie tylko 4 punkty, a z gry spudłowali aż 17 z 18 rzutów (5.6%). Na szczęście jak zawsze Cavs mogli liczyć na Jamesa. Kluczową rolę odegrał również Smith. Wchodząc z ławki, weteran bardzo pomógł gościom w ataku podczas, gdy zwodzili zawodnicy z pozycji jeden i dwa. Zdobył 7 ze swoich 19 punktów (75% z gry) w czwartej kwarcie, a do tego dołożył jeszcze 10 zbiórek. To nie był piękny mecz, ale Cavs potwierdzili, że potrafią wygrywać nawet gdy ważni zawodnicy zawodzą, ponieważ poza Jamesem mają także niezbędnych w playoffs weteranów.