Copyright Czwarta-Kwarta.com   Wszelkie prawa zastrzeżone
STRONA GŁÓWNA         KONTAKT         ARCHIWUM
Bibby w Hawks
Hawks w końcu mają rozgrywającego.

Od czasów gdy w Atlancie grał jeszcze Terry w 2004, Hawks mieli duże problemy ze znalezieniem zawodnika na jedynkę. Chociaż nie byłoby ich gdyby w drafcie 2005 zdecydowali się wykorzystać swój drugi numer zamiast na Marvina Williamsa na kogoś z trójki: Paul, Deron Williams czy Felton.  Ale tak się nie stało więc nie ma co powracać do tego tematu.

W tym sezonie Hawks wreszcie zaczynają wygrywać i liczyć się na wschodzie. Nie jest to jeszcze drużyna mogąca myśleć o znaczącym sukcesie, ale w ko
ńcu odbili się od dna. I wydawało się, że już do końca tego sezonu drużyna z Atlanty będzie balansowała na granicy ósmej pozycji tabeli wschodu. Aby ostatecznie dzięki bardzo słabej dyspozycji ich rywali z konferencji wywalczyć awans do playoffs po dziewięcioletniej przerwie. A dopiero potem, po zakończaniu rozgrywek, po raz kolejny pomyśleć o wzmocnieniu pozycji rozgrywającego.

Jednak GM Hawks, Billy Knight, zrobił bardzo dobry ruch juz teraz i pozyskał dla swojej drużyny klasowego rozgrywającego. Bibby może okazać się bardzo istotnym wzmocnieniem i pomoże im wywalczyć awans do playoffs.

Ale najważniejszy jest fakt, że dostali Bibby'ego nie tracąc żadnego ze swoich kluczowych graczy. A.Johnson i Lue nie byli rozgrywającymi jakich potrzebuje drużyna chcąca wywalczyć silną pozycję przed playoffs. A tym bardziej jeśli ci zawodnicy byli podstawowymi playmakerami. Poza tym, do Sacramento oddali jeszcze Wrighta, którego w tym sezonie rzadko wykorzystywali. W perspektywie kilku lat najlepszym graczem wymienionym z Kings może okazać się drugoroczniak Shelden Williams. Chociaż na razie nie potrafił w NBA pokazać sowich możliwości, a w tym roku grał nawet słabiej niż jako debiutant. Dlatego w tym momencie jego strata nie osłabi drużyny. Jedynym problemem jaki mogą mieć Hawks po tym transferze będzie ich krótka ławka.

Na pozycję jeden/ dwa trener Woodson będzie miał do dyspozycji debiutanta Law i Stoudamire'a. W składzie mają jeszcze Claxtona, ale kontuzja wykluczyła go z gry w tym sezonie. Problem też będzie z wysokimi rezerwowymi. Pachulia to solidne wsparcie na centrze, ale na PF nie mają dobrego zmiennika dla Williamsa. Poza wymienionymi zawodnikami, z ławki istotną rolę będzie odgrywał jeszcze Childress. Natomiast Salomon Jones, Jeremy Richardson i Mario West nie pomogą znacząco swojej drużynie.

Dlatego kolejnym elementem którym GM będzie musiał się zająć to głębia składu. Jednak najważniejsze już mają - silną pierwszą piątkę. Doświadczonych Johnsona i Bibby'ego, którzy poprowadzą zespół, rewelacyjnego Smitha na trójce i dwóch dobrze zapowiadających się młodych podkoszowych. A do tego jeszcze na rezerwie są młodzi Childress, Law i Stoudamire.

Bibby nie jest typem klasycznego playmakera, lubi także zdobywać sporo punktów. I właśnie takiego gracza w Hawks brakowało. Ich ofensywa w tym sezonie jest słaba, zdobywają średnio zaledwie 94.4 punktów. Bibby z Johnsonem może stworzyć silny duet ofensywny, który weźmie na siebie ciężar zdobywania punktów. Co prawda Bibby stracił połowę sezonu z powodu kontuzji, ale widać, że szybko wraca do formy i spisuje się całkiem nieźle jak na tak długą absencję. Przyjście Bibby'ego do Atlanty odciąży także Johnsona, który często musiał rozgrywać akcje. Dzięki temu lider Hawks będzie mógł skupić się na innych elementach gry.

Dużo mówiło się o tym, że Bibby trafi do Cavs albo Heat i chyba nikt nie przewidywał, że ostatecznie stanie się on graczem zespołu z Atlanty. Dlatego trzeba docenić pracę GM Hawks, któremu udało się zdobyć kolejnego klasowego gracza. A to daje szanse na zbudowanie silnego zespołu, jeszcze nie w tym roku, ale w bliskiej przyszłości. Tym bardziej, że na wschodzie Heat i Nets są w fazie przebudowy, dlatego w ósemce jest miejsce między innymi dla ekipy z Atlanty.



Dla Kings ta wymiana oznacza jedno - wolne pieniądze przed przyszłym sezonem. Lue, Wright i Johnson mają umowy do ko
ńca tych rozgrywek, co da drużynie z Sacramento niespełna $10 milionów na nowe kontrakty. Poza tym pozyskali także młodego Williamsa, czyli gracza podkoszowego, który może im się przydać. Kings mają problemy z wysokimi zawodnikami już od poprzedniego sezonu. Abdur-Rahim z powodu kontuzji straci całe rozgrywki, bardzo słabo spisuje się Thomas, pozostaje Miller i Moore, a także młody Hawes. Jest to szansa dla Williamsa by udowodnić, że w NBA także może stać się istotnym zawodnikiem.

Jest to wymiana trochę podobna do tej pomiędzy Lakers i Grizzlies. Hawks dostali bardzo dobrego gracza, a w zamian oddali kilku mniej wartościowych zawodników z ko
ńczącymi się kontraktami. Na pewno ten transfer znacząco wzmocni Hawks, a Kings rozpoczną przebudowę składu. Oddanie Bibby'go może sprawić, że znacznie chętniej pozbędą się także Artesta. I tak zdecydowali się na przebudowę drużyny, a na pewno nie będą jej budować wokół niego. Dlatego najlepszym wyjściem dla nich będzie wymiana Artesta za jakiegoś perspektywicznego, młodego gracza lub kończące sie kontrakty.
20.02.2008