Atlanta Hawks  8-13
Całkiem nieźle zaczęli ten sezon, jednak każdy kolejny mecz uwidacznia coraz więcej błędów w ich grze. Są w tym sezonie najmłodszą drużyną w NBA, dlatego nie można od nich oczekiwać dojrzałej gry. Pozytywnym aspektem jest na pewno rewelacyjna postawa ich lidera - Joe Johnsona, ale także bardzo dobrze spisują się Smith, Pachulia i pierwszy rezerwowy Lue. Do playoffs się nie dostaną, ale widać, że odbijają się od dna.

Boston Celtics  8-13
Jak narazie nie widać znacznego polepszenia gry Celtics w porównaniu z poprzednim sezonem. Ciągle Pierce gra na wysokim poziomie, ale brakuje dla niego odpowiedniego wsparcie. Młodzi zawodnicy, którzy mieli w końcu znacznie wspomóc swojego lidera nie grają tak jak można by oczekiwać. Jeśli nic się nie zmieni, a nie wygląda żeby tak się stanało, to Pierce'a kolejny rok nie zobaczymy w playoffs.

Charlotte Bobcats  6-16
Bobcats mają to, czego potrzebowali, żeby grać lepiej niż rok temu: zdrowego Okafora i May'a, a także całkiem nieźle spisującego się debiutanta - Morrisona. Mimo to nie widać znaczącego postępu w ich występach. Młodzi liderzy drużyny nie potrafią na razie poprowadzić Bobcats do zwycięstw. To nie będzie przełomowy sezon w historii klubu, muszą poczekać aż ich młode gwiazdy nabiorą doświadczenia.

Chicago Bulls  12-10
Po początkowych problemach drużyna Bulls gra coraz lepiej i staje się poważnym kandydatem do walki o najwyższe miejsca na wschodzie. Pomimo, że Big Ben nie gra tak dobrze jak w Pistons, to wygląda na to, że dla drużyny z Chciago był to dobry transfer. Widać, że nowi zawodnicy z każdym meczem coraz lepiej wkomponowują się do zespołu, dlatego grają bardziej skutecznie. Ciągle Bulls są rewelacyjni w obronie, jeśli poprawią atak będą naprawdę silni.

Cleveland Cavaliers  13-8
Prowadzeni przez LeBrona, Cavs wyglądają na jeszcze silniejszą drużynę niż w ubiegłym sezonie. Jednak ciągle nie potrafią zdominować swoich przeciwników i odnosić seryjnych zwycięstw. Najważniejsze jest jednak to, że James ma solidne wsparcie od partnerów. To jest drużyna, która z każdym kolejnym tygodniem powinna grać coraz lepiej i wygrywać coraz więcej meczy.

Detroit Pistons  13-8
To już nie jest i nie będzie tak udany sezon jak rok temu. Ale pomimo straty najlepszego obrońcy: Bena Wallace'a, ciągle są bardzo silną drużyną. Czwórka zawodników, na których od kilku lat opiera się gra drużyny z Detroit ciągle spisuje się bardzo dobrze i prowadzi drużynę do zwycięstw. Mimo wszystko nie są jednak tak dobrzy jak wcześniej i nie zdominują wschodu. Ich celem jest walka o mistrzostwo, wygrana w sezonie regularnym nie będzie dla nich najważniejsza.

Indiana Pacers  12-12
Sprowadzenie Harringtona do Pacers było dobrym rozwiązaniem dla drużyny. Duet O'Neal - Harrington spisuje się bardzo dobrze, są to zawodnicy, którzy mogą pociągnąć za sobą zespół. Ważne jest także, że mają wsparcie od Tinsley'a, Jacksona i Grangera, a gra zespołowa to ich silna strona. W czołówce tabeli się raczej nie znajdą, ale droga do playoffs nie powinna być dla nich bardzo trudna.

Miami Heat
  9-12
Kolejny sezon, który Heat zaczynają słabo. Po raz kolejny widać, że mimo tego, że Shaq nie zdobywa już ponad 20 punktów na mecz, to jest niezbędny, aby drużyna z Florydy wygrywała. Sam Wade nie jest wstanie poprowadzić drużyny do serii zwycięstw, nawet, jeśli gra rewelacyjnie. Tym bardziej, że w obecnym sezonie praktycznie nie ma wsparcia w ataku. Heat czekają na powrót O'Neala, wtedy powinni zacząć w końcu wygrywać. Ale wiadomo, że szykują się na playoffs, dlatego im bliżej będzie tych rozgrywek tym lepiej powinni grać.

Milwaukee Bucks  9-13
W Milwaukee stworzona została bardzo ciekawa drużyna. Mają dwóch wybitnych drugoroczniaków spisujących się naprawdę dobrze, a ich lider - Redd, gra jak pierwszoplanowa gwiazda NBA. Ich ujemny bilans jest spowodowany po części tym, że z powodu kontuzji połowę dotychczasowych meczów przesiedział na ławce Villanueva, a Simmons straci przez kontuzję cały sezon. Postawa Bucks pokazuje, że będą do końca liczyć się w walce o playoffs.

New Jersey Nets  9-12
Kidd i Carter jak zawsze grają bardzo dobrze, także Jefferson i Krstic świetnie ich uzupełniają. Jednak na razie nie są wstanie zwyciężać większości spotkań. Jest to drużyna, która zna swoją wartość, dlatego nie muszą od początku wszystkiego wygrywać. Najważniejsze dla nich będzie jak ten sezon zakończą. Grają w bardzo słabej dywizji gdzie mają pewne pierwsze miejsce, dlatego spokojnie będą się rozkręcać, ale nie wygląda na to, że długo pozostaną na minusie.

New York Knicks  9-15
Thomas próbuje stworzyć w Knicks zwycięski zespół. Ale duet Marbury - Francis nie gra tak jak się oczekuje, obaj zawodzą i wygląda na to, że oddanie któregoś z nich byłoby najlepszym rozwiązaniem dla wszystkich. Najskuteczniejszym zawodnikiem Knicks jest Curry, który poprawił swoja grę i stał się solidnym środkowym, dominującym pod koszami. Ciągle jednak nie widać, żeby w Nowym Jorku tworzył się zespół. To tylko grupa dobrych zawodników, którym nieraz uda się wygrać. Kolejny sezon poza playoffs.

Orlando Magic 15-10
Magic są jedną z tych drużyn, która początek sezonu ma znacznie lepszy niż można było oczekiwać. Świetnie spisuje się Howard, który stał się prawdziwym liderem drużyny. Ważne jest także zdrowie Hilla, bez tego weterana drużyna z Orlando nie wygrałaby tylu spotkań. A ich fantastyczna defensywa powoduje, że Magic pewnie kroczą w stronę playoffs.

Philadelphia 76ers  5-16
Obecnie w Sixers właściwie nikt nie myśli o wynikach drużyny, tylko o tym gdzie trafi Iverson i kogo dostaną w zamian. Przed sezonem wydawało się, że to będzie lepszy rok niż poprzedni. Jednak teraz wszystko wygląda na to, że będzie to jeden z najgorszych sezonów w historii drużyny. A pod koniec rozgrywek nie będą myśleć o playoffs tylko o tym, który numer w drafcie dostaną.

Toronto Raptors  8-14
Najbardziej międzynarodowa drużyna ciągle uczy się ze sobą grać. Bosh kolejny rok jest liderem drużyny i gra naprawdę świetnie. Debiutanci Bargnani i Garbajosa, z każdym meczem coraz lepiej przystosowują się do występów w NBA. Mimo, że numer jeden tegorocznego draftu nie gra na najwyższym poziomie, to szybko się uczy i widać, że ma ogromny potencjał. Jak na razie trener Mitchell nie potrafi stworzyć z tych zawodników silnego zespołu.

Waschington Wizards  10-11
Wizards są najlepszą w ataku drużyną na wschodzie. Ich gra, która oparta jest na trójce: Arenas, Jamison i Butler, jest zabójcza (jednak nie tylko dla ich przeciwników, nieraz także dla nich samych). Niestety Wizards tracą swoją siłę w obronie, w tym elemencie z sezonu na sezon są coraz słabsi. Do playoffs się dostaną, jednak nie widać, żeby ten sezon był znacznie lepszy od poprzedniego.
Copyright Czwarta-Kwarta.com   Wszelkie prawa zastrzeżone
15.12.2006
./index.html mailto:admin@czwarta-kwarta.com
NBA 2006/07 -
1/4 sezonu mamy za sobą
Konferencja Wschodnia